5 tys. zł za poparzenie laserem podczas depilacji

spa & wellness, gabinet odnowy, kosmetyka
Sąd przyznał zadośćuczynienie, ale jedynie w wysokości 5 tys. zł. ShutterStock
28 listopada 2015

Gabinet kosmetyczny odpowiada za dobranie niewłaściwej mocy lasera podczas zabiegu. Gdyby jednak pacjentka nie poleciała później do USA to nie miałaby blizn, dlatego nie należy jej się 30 tys. zł, tylko sześć razy mniej – uznał sąd.

Przed wylotem na firmowy wyjazd integracyjny do USA kobieta postanowiła skorzystać z możliwości jakie daje depilacja laserowa. W gabinecie zabiegowym poinformowano ją, że wiąże się to z pewnym ryzykiem poparzenia, przeprowadzono próbę, która miała na celu dobranie odpowiedniej mocy lasera, skonsultowano z lekarzem, a na koniec dano do podpisania oświadczenie, w którym wyrażała zgodę na zabieg i jednocześnie potwierdzała, że liczy się z możliwością pewnych komplikacji.

Pozostało 80% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.