Z końcem kwietnia ubiegłego roku towarzyszyłem Lechowi Wałęsie w jego wizycie tunezyjskiej. Pisałem nawet na tych łamach o swoich pierwszych wrażeniach – między innymi także o tym, jak nasz były prezydent był tam odbierany. Oczywiście znakomicie – skądinąd wiadomo przecież, że nie można być prorokiem we własnym kraju.
Tamta pierwsza wizyta miała następne kroki: wyjeżdżał do Tunezji m.in. prof. Jerzy Regulski z misją przybliżenia tam naszej decentralizacji, którą Tunezyjczycy zainteresowali się z własnej inicjatywy, poszukując w Europie optymalnego modelu polityki regionalnej.
Autopromocja
Pozostało 95% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 95% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
