Sąd w Poznaniu nakazał policji usunięcie z sieci popularnego nagrania, które narusza dobra osobiste pewnej kobiety. Czy zażądał niemożliwego?
Pani H. zadzwoniła pod numer alarmowy policji, zawiadamiając o pożarze stogu siana. W czasie rozmowy podała swoje personalia i adres zamieszkania. Ze względu na problemy ze słuchem (jest osobą schorowaną, w sędziwym wieku) jej rozmowa z policjantem przyjmującym zgłoszenie przebiegała w utrudniony sposób. Po kilku miesiącach okazało się, że zarejestrowane nagranie, w oryginalnym kształcie, a więc zawierającym dane umożliwiające identyfikację H., zostało umieszczone przez nieustaloną osobę w internecie. Następnie pojawiło się na wielu portalach, internauci komentowali je, polecali sobie na forach.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.