Unijny sąd zdecyduje, czy służby nie mogą zbyt wiele

12 kwietnia 2016

Postępowanie w sprawie uprawnień służb, które toczy się właśnie przed Trybunałem Sprawiedliwości UE, może nie tylko usunąć wiele wątpliwości dotyczących legalności masowego gromadzenia danych telekomunikacyjnych. Będzie miało ono konsekwencje także dla niedawno uchwalonej przez PiS ustawy określającej zasady inwigilacji.

12 kwietnia przed luksemburskim sądem odbyła się rozprawa w sprawie brytyjskiej ustawy przyznającej służbom specjalnym szeroki dostęp do informacji na temat aktywności Brytyjczyków w sieci oraz prowadzonych przez nich rozmów telefonicznych (Data Retention and Investigatory Powers Bill, tzw. DRIB).

Zgodnie z regulacją operatorzy telefonii komórkowej i dostawcy internetu zostali zobowiązani do przechowywania danych dotyczących swoich klientów przez 12 miesięcy na wypadek, gdyby potrzebowali ich funkcjonariusze służb. Ale jednocześnie ustawa dała Sekretarzowi Stanu narzędzia prawne, dzięki którym okres gromadzenia danych internautów mógł być przedłużany. Brytyjski rząd uzyskał też możliwość wydawania nakazu przechowywania danych firmom zagranicznym świadczącym usługi telekomunikacyjne na Wyspach.

Pozostało 78% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Prawnik.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.