Szadkowska: Co mają gołe penisy do usług prawnych? [KOMENTARZ I POLEMIKA]

prawo8
Jak wskazywały wiszące wokół boiska banery, jednym z partnerów czy sponsorów imprezy – znanej nie tylko ze zmagań sportowych ale i z lejącego się strumieniami piwa, wrzasków i upodobania bawiących się do negliżu – był Dentons, czyli renomowana globalna firma prawnicza i zarazem największa kancelaria w Polsce.ShutterStock
4 czerwca 2019

Teraz mogłabym napisać „nic” i ciesząc się, że Państwo zaczęli czytać, skupić się na jakimś arcyważnym problemie, którego nie da się okrasić przykuwającym uwagę tytułem. Ale jednak coś mają.

W ostatni majowy weekend wybrałam się z dziećmi na piknik wegański organizowany na terenie warszawskiej Skry. Klucząc po zakamarkach mającego już za sobą czasy świetności stadionu, usłyszałam wrzawę. Odgłosy dobiegały z okolic trawiastego boiska do rugby. Pewnie to tam – pomyślałam, kierując się w stronę miejsca, gdzie ewidentnie coś ciekawego się działo. Po chwili naszym oczom ukazała się grupa kompletnie gołych facetów przepychających się i wykonujących „ślizg” po rozłożonej na ziemi mokrej plandece. To znaczy, ukazała się masa innych rzeczy, ale jakoś trudno było nie zwrócić uwagi właśnie na tych osobników. Okazało się, że byli to kibice (a może zawodnicy?), których na Skrę ściągnął odbywający się całkiem niezależnie od pikniku wegańskiego Warsaw Rugby Festival 2019.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.