Sposób dokumentowania obrażeń, których doznają osadzeni w zakładach karnych, jest wadliwy. Co więcej, nie wszyscy więźniowie przyjmowani do jednostek penitencjarnych są poddawani wstępnym badaniom medycznym. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy osadzony jest transportowany pomiędzy dwoma zakładami karnymi.
W tego rodzaju przypadkach nie zostają więc wykryte obrażenia, do których mogło dojść w trakcie konwojowania więźnia. Ponadto brakuje jasnych procedur przewidujących, co należy zrobić po powzięciu podejrzenia o tym, że osadzony został poddany torturom – alarmuje rzecznik praw obywatelskich w piśmie do ministra sprawiedliwości.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.