Kalendarz sędziego jest informacją publiczną [Prosto ze Strasburga]

Julia Przyłębska Stanisław Piotrowicz
Sieć chciała sprawdzić, czy spotkania z politykami obozu władzy pokrywały się z decyzjami wydawanymi przez trybunałPAP Archiwalny / Radek Pietruszka
26 marca 2024

Organizacja pozarządowa Stowarzyszenia Sieć Obywatelska Watchdog Polska, której celem jest zwiększanie przejrzystości w sferze publicznej oraz podnoszenie świadomości na temat dobrego rządzenia i odpowiedzialności władzy w Polsce, podjęła próby uzyskania dostępu do dzienników posiedzeń dwojga sędziów Trybunału Konstytucyjnego – Julii Przyłębskiej i Mariusza Muszyńskiego, pełniących wtedy obowiązki prezesa i wiceprezesa TK. 

Sieć chciała sprawdzić, czy ich spotkania z politykami obozu władzy pokrywały się z decyzjami wydawanymi przez trybunał. Po odmowie organizacja skierowała skargi do sądów administracyjnych. W 2018 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że kalendarz prezes TK nie stanowi informacji publicznej, a jedynie „przedmiot roboczy, biurowy”. W 2019 r. NSA stwierdził, że dzienniki posiedzeń prezesa i wiceprezesa to dokumenty wewnętrzne i nie podlegają ujawnieniu. Wskazał również, że w prawie krajowym nie ma obowiązku prowadzenia dziennika posiedzeń ani ewidencjonowania osób wchodzących i wychodzących z budynków publicznych.

Powołując się na art. 10 konwencji (wolność wypowiedzi), stowarzyszenie złożyło skargę (nr 10103/20) na odmowę dostępu do informacji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.