Sąd Najwyższy, badając bezwzględną przesłankę odwoławczą polegającą na wydaniu orzeczenia z udziałem neosędziego, nie działa automatycznie. A skoro tak, to ta okoliczność nie uzasadnia wstrzymania wykonania zaskarżonego w drodze kasacji orzeczenia. Takie wnioski płyną z lektury niedawnego postanowienia, które zapadło w Izbie Karnej Sądu Najwyższego.
Wstrzymania wykonania zaskarżonego kasacjami wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach domagał się pełnomocnik skazanego m.in. za przestępstwo z art. 310 par. 1 kodeksu karnego (fałszowanie pieniędzy). Podnosił, że powaga zarzutów kasacyjnych i wysoki stopień ich uprawdopodobnienia przemawiają za wstrzymaniem wykonania wyroku. Wskazywał, że zarządzenie jego wykonania oznaczałoby nieodwracalne skutki dla skazanego w następstwie wdrożenia oczywiście niesłusznej kary pozbawienia wolności.
SN wniosku nie uwzględnił. W pierwszej kolejności zauważył, że wstrzymanie wykonania zaskarżonego wyroku może nastąpić tylko wyjątkowo. A to dlatego, że kontrola kasacyjna dotyczy prawomocnego orzeczenia sądu odwoławczego, które jest objęte domniemaniem prawidłowości ustaleń i trafności rozstrzygnięć w nim zawartych. Do wstrzymania wykonania wyroku może dojść, jeśli argumentacja zawarta w kasacji stwarza wysokie prawdopodobieństwo wydania orzeczenia kasatoryjnego. Jak jednak zauważył SN, musi to być dostrzegalne już „na pierwszy rzut oka”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.