Dozór elektroniczny będzie stosowany częściej. Czy nowe przepisy odciążą przeludniony system więziennictwa?

dozór elektroniczny
<p>Osadzony, któremu zakłada się bransoletkę na nogę lub rękę, ma obowiązek przebywania w konkretnym miejscu zgodnie z przyjętym przez sąd harmonogramem</p>ShutterStock
10 stycznia 2023

Z systemu dozoru elektronicznego korzysta ok. 7 tys. skazanych i aresztowanych. Nowelizacja przepisów sprawi, że będzie ich więcej.

Polskie więzienia od lat uchodzą za przepełnione. Z ostatnich statystyk Służby Więziennej (za kwiecień 2021 r.) wynika, że przebywa w nich 71 134 osadzonych. Czy wkrótce to się zmieni? Tego chce Ministerstwo Sprawiedliwości.

Tłoczno, ciasno i źle

Europejski Komitet ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu zwracał już uwagę w swoich raportach na zły stan polskich więzień. Wskazywał zarówno na liczbę osadzonych, jak i małą przestrzeń, jaka przypada na każdego z nich. Polska norma wynosi 3 mkw. na skazanego, co może stanowić łamanie praw człowieka. Komitet w swoich raportach podnosi, że państwa, w których pojawia się problem przeludnienia oraz tłoku w więzieniach, powinny przeanalizować możliwość stosowania środków zastępczych, aby odciążyć system więziennictwa. Jednym z rekomendowanych rozwiązań jest rozwój systemu dozoru elektronicznego. Wydaje się, że nowelizacja przepisów ustawy – Kodeks karny wykonawczy przynajmniej w teorii wychodzi naprzeciw tym oczekiwaniom.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.