Dotychczasowe rozwiązania polegające głównie na nałożeniu na przedsiębiorców obowiązków informacyjnych nie chronią w wystarczający sposób użytkowników. Niezbędna jest interwencja ustawodawcy na szczeblu unijnym - piszą eksperci z kancelarii ADVISER Armknecht i Partnerzy, Radcowie Prawni.
Firmy bukmacherskie skrzętnie skrywają swoje know-how. W aspekcie tworzenia algorytmów kursów dotyczących przedmiotu zakładu jest to zrozumiałe, ponieważ obejmuje element projektowania produktu pod względem jego efektywności. W końcu firma bukmacherska nie działa ani non-profit, ani non-for-profit, a powiedzenia takie jak „Istnieje bardzo łatwy sposób na powrót z kasyna z małą fortuną; idź́ tam z dużym” mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Niemniej istnieje jeszcze jeden bardzo ciekawy aspekt działalności firm bukmacherskich: czy projektowane przez te firmy usługi nie idą dalej, tzn. nie tylko zachęcają wyjątkową konkurencyjnością swojej oferty, lecz także ją personalizują w oparciu o dane konkretnego klienta? Kwestia ta jest szczególnie interesująca w dobie cyfryzacji i przeniesienia przez firmy bukmacherskie swojej działalności do aplikacji na smartphony. Tym bardziej, iż tajemnicą poliszynela jest, że rynek bukmacherski wykorzystuje technologię do wykrywania i eliminowania nadużyć, w szczególności podejrzanych (nietypowych) prób dokonania zakładów bukmacherskich, np. na określone zdarzenie w trakcie meczu. Tymczasem technologia może również znaleźć zastosowanie w zwiększaniu efektywności zaangażowania gracza w sposób, który będzie ingerował w jego prywatność – bez jego wiedzy czy świadomości.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.