Rozdzielenie funkcji prokuratora generalnego od stanowiska ministra sprawiedliwości to droga wiodąca ku uniezależnieniu prokuratury od władzy wykonawczej, ale niejedyna. A projekt, który ma do tego doprowadzić, choć nie jest pozbawiony pewnych niedociągnięć, należy ocenić pozytywnie. Do takich wniosków doszło Biuro Studiów i Analiz Sądu Najwyższego.
W opinii zgłoszonej w trakcie konsultacji nad projektem zmian w prawie o prokuraturze znalazła się ostra krytyka obecnie obowiązującego modelu prokuratury. Podkreślono, że „zapewnienie apolityczności prokuratury jest niezbędne w demokratycznym państwie prawnym”. W przeciwnym wypadku nie będzie ona w stanie skutecznie egzekwować przestrzegania prawa przez inne organy władzy publicznej. Zdaniem SN „ścisłe podporządkowanie prokuratury władzy wykonawczej (rządowi), jak w obecnie obowiązującym modelu (…), rodzi realne zagrożenie, że wskazane powyżej zadania nie będą efektywnie realizowane”. W opinii czytamy również, że dziś PG, będąc aktywnym politykiem, nie może w pełni zdystansować się od tej roli, a prokuratorzy „mogą obawiać się podejmowania czynności niekorzystnych dla większości parlamentarnej”.
Ponadto analitycy z BSiA SN podkreślają, że nie jest tak, że unii personalnej MS i PG w ogóle nie da się pogodzić z zasadami demokratycznego państwa prawnego. Jest to możliwe, gdy jednocześnie wprowadzi się rozwiązania, które będą gwarantować, że „czynniki polityczne (zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio) nie będą determinowały decyzji podejmowanych przez prokuratorów w prowadzonych i nadzorowanych przez nich sprawach”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.