Radosław Piesiewicz zatrzymany. Prezes PKOl doprowadzony do prokuratury

Radosław Piesiewicz
Radosław PiesiewiczPAP / Kasia Zaremba
27 sierpnia, 16:37

Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz został w czwartek po południu przewieziony do katowickiego wydziału Prokuratury Krajowej. Prokuratorzy planują przedstawić mu zarzuty oraz przesłuchać go w ramach śledztwa dotyczącego giełdy kryptowalut Zondacrypto.

Na pytanie dziennikarzy o to, czy czuje się ofiarą, Radosław Piesiewicz odpowiedział, że „bardzo dużą”.

- Polityka, polityka, polityka. Zobaczymy, co z tego będzie. Zobaczymy, kto jest winny - skomentował Radosław Piesiewicz.

Śledztwo ws. Zondacrypto. Prokuratura bada wątek zegarka za 40 tys. euro

Prokurator Generalny Waldemar Żurek podczas czwartkowej konferencji prasowej poinformował, że jeden z wątków, który badają śledczy, dot. zegarka wartego 40 tys. euro, który Radosław Piesiewicz miał dostać od szefa Zondacrypto Przemysława Krala.

– Nie chcę ujawniać szczegółów. Wiem, że ta osoba jest przewożona do siedziby prokuratury. Tam będą przedstawione zarzuty, tam będzie przesłuchanie – zapowiedział Waldemar Żurek.

Nie przesądził, czy skierowany zostanie do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie Radosława Piesiewicza.

Radosław Piesiewicz zatrzymany przez CBZC. Chodzi o giełdę kryptowalut

Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali Radosława Piesiewicza w czwartek rano. Został przewieziony do wydziału zamiejscowego departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach, który prowadzi śledztwo ws. Zondacrypto.

W poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynika, że prezes Radosław Piesiewicz miał dostać od Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome „wstawiennictwo” ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Zapytany przez TV Republika o doniesienia mediów Radosław Piesiewicz zapewnił, że sam zapłacił za zegarek, a Przemysław Kral jedynie pomógł mu w zakupie. (PAP)

pato/ kcz/

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.