Przebywałem z misją reporterską w Mosulu, byłej stolicy Państwa Islamskiego w północnym Iraku. Miałem przygotować materiał o dzieciach powracających do szkoły zamkniętej trzy lata wcześniej przez dżihadystów. Zastanawiałem się, jak najlepiej opisać ich radość, kiedy zasiadły ponownie w długo zakazanych szkolnych ławkach w tym zrujnowanym mieście.
Czekając na powrót do Bagdadu wraz z fotografem, operatorem kamery i kierowcą agencji AFP, w restauracji przeczytałem na laptopie artykuł o europejskiej debacie na temat praw pokrewnych i planu ich zastosowania do prasy. Artykuł zaciekawił mnie, ale nie zaszokował.
Po pięciu latach przemierzania niszczonej przez wojnę Syrii, gdzie kilkakrotnie otarłem się o śmierć z ręki snajpera lub na skutek eksplozji niewybuchu, przybyłem do Iraku już po raz trzeci od czasu amerykańskiej inwazji z 2003 r.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.