Dostałam od córki skserowaną książkę. Teraz denerwuję się, gdyż obawiam się, że zrobiła to nielegalnie. Córka sporo rzeczy ściąga z internetu, słucha, ogląda i rozdaje innym. Czy rzeczywiście powinnam się tym przejmować – pyta pani Krystyna.
Twórca zwany też autorem ma wyłączne prawo do podjęcia decyzji o pierwszym udostępnieniu swojego dzieła publiczności. Jeśli opublikuje przechowywane w szufladzie wiersze albo zrobi filmik i „wrzuci” do internetu, to znaczy, że je rozpowszechnił. Od tego momentu utwór, gdyż tak ustawowo nazywa się stworzone dzieło, objęty jest prawem autorskim. Prawo to ogranicza swobodę korzystania z niego, ale jednocześnie reguluje zasady użytkowania bez konieczności uzyskiwania zgody właścicieli praw majątkowych. Nazywa się to dozwolonym użytkiem, który dzieli się na dozwolony użytek publiczny oraz prywatny (osobisty). I właśnie dzięki „dozwolonemu użytkowi osobistemu” mamy prawo korzystać z rozpowszechnionego już chronionego prawem autorskim utworu, bez konieczności uzyskania zezwolenia twórcy. Z tym, że wyłącznie na własne potrzeby. Zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych, zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, zwłaszcza pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)