Przykręcanie lub całkowite zakręcanie kaloryferów, zmniejszenie liczby żarówek w pokojach, zakaz używania czajników, wyłączanie lodówek i mikrofalówek w pokojach socjalnych, a nawet zakręcanie ciepłej wody. Nie brakuje pomysłów na (nie) racjonalne wydatki - pisze Maciej Ambroziewicz, ekspert bhp.
Galopująca inflacja daje się we znaki nie tylko konsumentom, ale również pracodawcom. Od kilku tygodni można zaobserwować, że wielu z nich zaczęło intensywnie dokonywać przeglądu kosztów, które jeszcze można obniżyć. Już w pandemii zmniejszano powierzchnie biurowe. Pracodawcy starają się również ograniczać częstotliwość wymiany sprzętu, takiego jak komputery czy telefony. Bez względu na branżę, w której działa dany podmiot, odczuwalne są także podwyżki cen energii elektrycznej i grzewczej. Wiele firm już wprowadziło lub planuje wprowadzić oszczędności, które pozwolą zmniejszyć koszty ich zużycia energii. Pomysły są różne: kierowanie pracowników do pracy zdalnej, przykręcanie lub całkowite zakręcanie kaloryferów, zmniejszenie liczby żarówek w pokojach, zakaz używania czajników, wyłączanie lodówek i mikrofalówek w pokojach socjalnych, a nawet zakręcanie ciepłej wody. Jakie są granice tych oszczędności? Przeciwko czemu pracownicy mogą zaprotestować, a do czego pracodawca ma prawo?
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.