Powinna powstać publiczna baza informacji o miejscach pracy, dostępna dla wszystkich pracodawców i osób szukających zatrudnienia - mówi Profesor Urszula Sztanderska, Prodziekan Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Rząd chce ustawowo podzielić bezrobotnych na trzy grupy: aktywnych, wymagających wsparcia oraz oddalonych od rynku pracy. Do każdej z nich mają być przypisane odpowiednie formy wsparcia. Czy profilowanie podopiecznych urzędów pracy to rzeczywiście dobry pomysł?
Niewątpliwie wiążą się z tym pewne zagrożenia. Centralne ustalanie kryteriów podziału bezrobotnych może się stać kolejną zbiurokratyzowaną procedurą. Urzędnicy zostaną obciążeni dodatkowymi zadaniami, ale nie staną się bardziej efektywni. Wręcz przeciwnie – na pracę merytoryczną pozostanie im mniej czasu. Z drugiej jednak strony dzielenie bezrobotnych stosownie do ich sytuacji i dopasowanie do niej działań ma sens.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.