Siemioniak: Wojny nie będzie, lecz rezerwiści się szkolą

Tomasz Siemoniak
Tomasz Siemoniak, minister obrony narodowejDGP / Wojtek Górski
9 kwietnia 2014

Modernizujemy armię, ale nie zapominamy o żołnierzach. Nie żałujemy pieniędzy na utrzymywanie ich gotowości bojowej - mówi Tomasz Siemoniak, minister obrony narodowej.

Czy po ostatnich wydarzeniach na Ukrainie cokolwiek się zmieniło w naszej armii?

Podjęliśmy działania, które wynikają ze środków reagowania kryzysowego NATO. Zostały zarządzone przy zgodzie ambasadorów państw członkowskich. Oznacza to inny stan niż kilkanaście tygodni temu. Ministerstwo i Siły Zbrojne z uwagą śledzą obecną sytuację.

Pojawiają się głosy, że nawet 10 tys. żołnierzy wojsk NATO mogłoby stacjonować w naszym kraju.

Będziemy prowadzić rozmowy na ten temat. W ubiegłym tygodniu ministrowie spraw zagranicznych zlecili wojskowym strukturom NATO sporządzenie odpowiednich planów. Według mnie decyzje powinny zapaść na wrześniowym szczycie sojuszu. Z pewnością nasz kraj jest za tym, aby zwiększyć obecność wojskową NATO na Wschodzie.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png