Wiodłem kiedyś spór z sędzią, który był zdania, że powinien otrzymywać – podobnie np. jak dziennikarze – honorarium z tytułu praw autorskich do napisanych przez siebie pism, w szczególności uzasadnień wyroków.
Oczywiście sędzia jest wynagradzany za pracę. Może nie tak hojnie, jak chciałaby prezes SN Małgorzata Gersdorf, ale przyzwoicie jak na nasze realia. Chodziło więc raczej o to, żeby zmienić charakter tego wynagrodzenia: do honorariów można przecież stosować 50-proc. koszty uzyskania przychodów (teraz do pewnej granicy).
Autopromocja
Pozostało 78% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 78% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.