Wojskowe szkolenia pozostają na papierze

polscy żołnierze
Należy się skupić na szkoleniach byłych żołnierzy, którzy od co najmniej 10 lat nie służyli w armii.ShutterStock
23 marca 2015

MON w tym roku chce przećwiczyć około sześciu tys. ochotników, którzy wcześniej nie mieli nic wspólnego ze służbą. Chętnych nie brakuje, problemy są jednak z przepisami.

2121974-obrona-ojczyzny-dla-bylych-zolnierzy.jpg
Obrona ojczyzny dla byłych żołnierzy i ochotników
2121970-roman-polko-general-byly-dowodca.jpg
Roman Polko generał, były dowódca GROM

Jutro wchodzi w życie rozporządzenie Rady Ministrów z 11 lutego 2015 r. w sprawie wprowadzenia obowiązkowych ćwiczeń wojskowych (Dz.U. poz. 321). Zgodnie z nim na przymusowe szkolenia wojskowe będzie się wzywać byłych żołnierzy oraz osoby, które nie służyły w armii. Przy czym gen. Bogusław Pacek, doradca ministra obrony narodowej, zapewnia, że ci drudzy dostaną powołanie tylko wówczas, gdy sami wyrażą chęć wzięcia udziału w ćwiczeniach i zgłoszą to w wojskowej komendy uzupełnień.

Trening dla chętnych

Informacja o możliwości ćwiczeń dla cywilów, którzy do tej pory nie mieli nic wspólnego z armią, pojawiła się 1 marca 2015 r. Ogłosił ją minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak. W ciągu kilku tygodni do WKU zgłosiło się już 3 tys. osób. Okazuje się jednak, że na wezwanie na ćwiczenia muszą poczekać. Powód? Rada Ministrów nie znowelizowała rozporządzenia z 14 listopada 2014 r. w sprawie określenia liczby osób, które w 2015 r. mogą być powołane do czynnej służby wojskowej (Dz.U. poz. 1701).

Pozostało 98% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png