Tylko 1 proc. zatrudnionych szuka nowego, lepiej płatnego zajęcia. Reszta czeka na podwyżki

bezrobocie, praca
W tym roku przeciętne wynagrodzenie brutto w gospodarce może się zwiększyć nominalnie o 3,5 proc., do 3915 zł, podczas gdy w roku ubiegłym wzrosło o 3,4 proc.ShutterStock
10 września 2015

Wśród prawie 16 mln pracujących Polaków w II kwartale tego roku tylko 158 tys. szukało firm, w których mogliby lepiej zarobić – wynika z badań aktywności ekonomicznej ludności prowadzonych przez GUS. To aż o 19 proc. mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku i najmniej od 2000 r., od kiedy są dostępne tego typu dane. – To zaskakujące, bo sytuacja na rynku pracy poprawiła się zdecydowanie. Wzrosła więc pewność zatrudnienia. A w takiej sytuacji mamy na ogół większą skłonność do zmiany miejsca pracy – ocenia prof. Elżbieta Kryńska z Uniwersytetu Łódzkiego.

2303300-zatrudnienie-po-polsku.jpg
Zatrudnienie po polsku

Rzeczywiście np. w lipcu liczba bezrobotnych była aż o 293 tys. mniejsza niż przed rokiem, a stopa bezrobocia spadła w tym czasie o 1,7 pkt. proc., do 10,1 proc. – Wobec tego albo pracownicy nie wierzą w to, że poprawa na rynku pracy jest trwała, albo nie poszukują lepiej płatnej pracy, ponieważ część otrzymała już podwyżki, a innym pracodawcy obiecali je w przyszłości – przypuszcza prof. Kryńska. Zastrzega jednak, że są to tylko hipotezy. Tym bardziej że pracodawcy nie są bardzo skorzy do podwyżek. Wskazują na to m.in. badania NBP. Według nich wzrost wynagrodzeń w III kwartale planowało tylko 15,4 proc. przedsiębiorstw, a jedynie w 7 proc. firm zanotowano wyraźniejsze naciski na wzrost płac.

– Wprawdzie poprawa na rynku pracy jest ewidentna, lecz jednak nadal mamy do czynienia z rynkiem pracodawcy, ponieważ stopa bezrobocia jest nadal dwucyfrowa – zauważa Karolina Sędzimir, ekonomista PKO BP. Stąd jej zdaniem mało pracowników rozgląda się za nowym pracodawcą, który lepiej płaci, bo trudno takiego znaleźć. – Przed wszystkim dlatego, że choć wyraźnie ubywa osób bez zajęcia, to przedsiębiorcy mogą wciąż przebierać w ludziach chętnych do pracy za nawet niskie wynagrodzenie – twierdzi Sędzimir. Potwierdzają to twarde dane. W lipcu na jedną ofertę zatrudnienia przypadało średnio 17 bezrobotnych. Kolejka po pracę była wprawdzie o siedem osób krótsza niż przed rokiem, ale wciąż dość długa mimo dużej liczby propozycji zatrudnienia składanych przez pracodawców.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png