Chcieliśmy najlepiej, a wyszło jak zawsze. Kultowe słowa byłego premiera Rosji Wiktora Czernomyrdina pasują jak ulał do wszystkich ustaw przyjmowanych przez polski rząd, które mają bardziej zaangażować urzędników. Tym razem „wyszło jak zawsze” z ustawą o petycjach.
Najpierw wielkie zadowolenie polityków z samych siebie, w międzyczasie głosy kancelistów, że wreszcie będą mogli służyć obywatelom (wcześniej brakowało właściwych przepisów), a na końcu wielkie rozczarowanie. Gdzieś z boku podczas prac nad ustawą o petycjach rozbrzmiewał głos społeczników, którzy mówili, że nowe regulacje się nie przyjmą, póki za niestosowanie się do nich urzędników nie spotka żadna kara. Mówiąc wprost: bez bata nad głową pracownik urzędu w ustawę nie patrzy. Głos ten zlekceważono.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.