Gdy mowa o ojcu lub matce, którzy nie chcą płacić alimentów na utrzymanie dzieci, mówimy: skandal, granda, zwyrodnialcy itp. Dużo bardziej tolerancyjni jesteśmy w stosunku do osób, które nie ponoszą ciężaru finansowego utrzymania bliskiego krewnego w domu pomocy społecznej (DPS). I nie chodzi o sytuacje, gdy ich na to nie stać.
Chodzi o ludzi, którzy mimo posiadania pieniędzy i moralnego obowiązku wsparcia kombinują jak mogą, żeby a) pozbyć się uciążliwego problemu, b) zrobić to jak najtańszym sposobem. Czyli na koszt gminy, a ostatecznie wszystkich podatników. Scenariusz jest bowiem prosty – skoro nikt z rodziny nie chce zajmować się starą matką, najprościej umieścić ją w DPS. Z jej emerytury część kosztów pobytu zostanie pokryta, a pozostałą zapłaci gmina. Zrobi to, bo rodzina wszelkimi sposobami udowodni, że jej na to nie stać. Czyli kto jest frajerem, już wiemy.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.