Z rynku pracy powiało optymizmem

Kobieta, biuro, praca
Kobieta, biuro, pracaShutterStock
20 sierpnia 2020

Firmy przywracają etaty, płace rosną szybciej, niż oczekiwano. To skutek szybkiego odbicia po wiosennej covidowej zapaści, ale również uboczny efekt wygaszania pomocy z tarcz antykryzysowych.

ZATRUDNIENIE I PŁACE W SEKTORZE PRZEDSIĘBIORSTW
ZATRUDNIENIE I PŁACE W SEKTORZE PRZEDSIĘBIORSTW

Zatrudnienie nadal spada. GUS podał wczoraj, że w lipcu było ono o 2,3 proc. niższe niż rok wcześniej. Ale to mniejszy spadek niż w czerwcu (minus 3,3 proc. rok do roku) i lepszy wynik od oczekiwanego przez ekonomistów, którzy mówili o minus 3 proc. Analitycy policzyli szybko, że to ograniczenie spadku oznacza, że przedsiębiorcy przywrócili w lipcu ok. 66 tys. wcześniej skasowanych etatów. Przy czym owo skasowanie niekoniecznie oznaczało zwolnienia, a mogło być jedynie efektem przeliczenia na pełne etaty ograniczenia czasu pracy, jakie wprowadzano w odpowiedzi na pandemię.

– W lipcu w wielu firmach kończyły się już ograniczenia wymiaru czasu pracy z początku lockdownu – były one często wprowadzane na trzy miesiące – do czerwca – uważa Karol Pogorzelski, ekonomista Banku ING. Poza tym, według niego, teraz pracownicy wracają do pełnego wymiaru czasu pracy z urlopów opiekuńczych, jakie brali na czas zamknięcia szkół i przedszkoli, co też ma wpływ na statystyki zatrudnienia.

Fakt, że pracodawcy zaczęli przywracać pełne etaty, świadczy też jednak o postępującej odbudowie polskiej gospodarki. W kolejnych miesiącach spodziewamy się dalszej poprawy wskaźnika zatrudnienia – komentował dane GUS ekonomista Banku ING. Do podobnych wniosków doszli też jego koledzy po fachu z Banku Millennium. W swoim raporcie po publikacji danych napisali, że potwierdzają one odradzanie się gospodarki po szoku pandemicznym, a trend ten będzie kontynuowany, choć zapewne w wolniejszym tempie.

Recesja wywołana pandemią zmniejszy popyt na pracę w kolejnych miesiącach, jednak skala tego zjawiska będzie mniejsza, niż obawiano się na początku pandemii. To m.in. efekt realizacji tarczy finansowej ukierunkowanej na utrzymanie zatrudnienia, ale także struktury gospodarki i niskiego udziału branż najsilniej dotkniętych skutkami pandemii” – uważają ekonomiści Banku Millennium. Ich zdaniem to może oznaczać, że mimo recesji w II kwartale i mocnego pogorszenia koniunktury stopa bezrobocia na koniec roku nie powinna przekroczyć 8 proc.

Jakub Sawulski, kierownik zespołu makroekonomii w Polskim Instytucie Ekonomicznym, również zwraca uwagę na poprawę perspektyw dla zatrudnienia, jaka nastąpiła w ostatnich tygodniach. Przywołuje wyniki badań PIE i Polskiego Funduszu Rozwoju, zgodnie z którymi na początku sierpnia 13 proc. firm deklarowało zwiększenie zatrudnienia, a 6 proc. jego zmniejszenie. – To diametralna zmiana w porównaniu do wcześniejszych miesięcy. Na początku kwietnia chęć zwiększania zatrudnienia deklarowało tylko 2 proc. firm, a zmniejszania aż 28 proc. – podkreśla Sawulski. Ale jego zdaniem problemem rynku pracy jest nadal niska dynamika wzrostu płac. Co prawda zwiększyła się ona w porównaniu z czerwcem – w lipcu pensje poszły w górę o 3,8 proc. w porównaniu do 3,5 proc. miesiąc wcześniej – ale przy ok. 3-proc. inflacji to niewiele. Oznacza to, że realnie płace są niemal w stagnacji. Ekonomista zwraca przy tym uwagę, że sytuacja w poszczególnych branżach nie jest taka sama, wyniki zaniżają prawdopodobnie hotelarstwo i gastronomia, gdzie wcześniej notowano spadek płac (w czerwcu o niemal 4 proc. rok do roku). „Wynik zaniża również sektor transportowy, gdzie wzrost wynosi zaledwie 1,5 proc. rok do roku. W pozostałych branżach dynamika płac stopniowo wraca do przedkryzysowych poziomów” – napisał Sawulski w komentarzu do danych GUS. Karol Pogorzelski z Banku ING zestawił te dane z oczekiwaniami rynku, który spodziewał się dużo wolniejszego odbicia płac (miały one wzrosnąć o 2,9 proc.). 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.