Dominika Sikora: Zdrowie na wirażu

Dominika Sikora
Dominika SikoraDGP
15 października 2010

Pakiet ustaw zdrowotnych przyjęty. Wśród projektów zabrakło jednak dwóch niezwykle ważnych. Takich, które mogą zdecydować o powodzeniu całej reformy. Ministerstwo wciąż nie ma pomysłu na wprowadzenie dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych oraz co zrobić z NFZ.

Za co więc można pochwalić resort zdrowia. Przede wszystkim i mimo wszystko za determinację. Projekt ustawy o działalności leczniczej, który wprowadza m.in. zmienione zasady przekształcania publicznych szpitali w spółki, mimo że nie zakłada ich obligatoryjności – rozwiązanie to było przyjęte przez rząd w ustawie zablokowanej w 2008 roku przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego – to wprowadza mechanizm, który de facto będzie zmuszał samorządy do tego, żeby to robiły. I oczywiście można dyskutować, czy stawianie ich pod ścianą jest dobre, czy złe. Oznacza to jednak na pewno jedno – wzięcie przez nie na własne barki odpowiedzialność za długi szpitali. Nie chcę generalizować, bo mamy przykłady takich powiatów i gmin, które się nigdy od tego nie uchylały. Ale częściej wybierały łatwiejszy scenariusz – jak szpital się zadłuży, to przeczekamy, bo budżet i tak w końcu sypnie groszem.

Pozostało 21% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.