Komentarz redakcji: Pozorowana wolność

Bartosz Marczuk
Bartosz MarczukDGP
11 stycznia 2010

Rząd chce dać Polakom większy wybór, co zrobić z pieniędzmi gromadzonymi w OFE. Będzie je można np. wpłacić na konto. To marchewka. Niestety w tej propozycji tkwi też kij – większy niż zachęta.

Prawdziwą przyczyną tych zmian jest fatalna kondycja budżetu. W ślad za swobodniejszym decydowaniem o emerytalnym kapitale podąża propozycja obniżania składki, do OFE. To niekonsekwencja. Z jednej strony mówi nam się: sami zdecydujecie, na co chcecie wydać oszczędności z II filaru. Z drugiej powstaje pytanie, czy w ogóle będzie o czym decydować, skoro trafi tam zdecydowanie mniej pieniędzy.

Kolejnym zagrożeniem jest ustalenie niskiego świadczenia – dwie minimalne emerytury – jakie ubezpieczony musi uzyskać, aby móc wypłacić nadwyżkę z OFE. Rodzi to niebezpieczeństwo ubóstwa starszych osób. Rząd powinien więc zaproponować wyższą kwotę gwarancji, ale wtedy nie mógłby obniżać składki do OFE.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.