Wyciek danych czy mobbing. Prokuratura oskarża w sprawie wycieku z ZUS

Oddział ZUS
Oddział ZUSShutterStock
16 stycznia 2020

Były już szef gabinetu prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych miał pobrać bezprawnie dane ponad 45 tys. płatników składek. Nie przyznaje się do zarzucanych czynów. W sądzie pracy wygrał sprawę o zwolnienie dyscyplinarne.

Były dyrektor gabinetu prezesa ZUS jest oskarżony o przesyłanie wrażliwych danych Zakładu ze służbowej skrzynki na prywatny adres e-mail. Miał to robić, kiedy był już w okresie wypowiedzenia, które sam złożył. Wśród informacji miały być dane ponad 45 tys. podmiotów, które płacą składki na ubezpieczenie społeczne. Według ZUS żaden pracownik nie jest upoważniony do posiadania danych o takiej wadze. Dowodem jest kontrola poczty, która wykazała, że w ciągu dwóch tygodni dyrektor przesyłał różne informacje 47 razy.

Pozostało 88% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.