Autopromocja

Bochniarz: Nie bójmy się elastycznych form zatrudnienia. To szansa na pracę

4 kwietnia 2012

W najbliższych latach polski rynek pracy czeka diametralna zmiana wynikająca bezpośrednio z przemian demograficznych – po roku 2015 zdecydowanie większa liczba osób będzie opuszczała rynek pracy z powodu osiągnięcia wieku emerytalnego, niż na niego wchodziła po zakończeniu nauki w szkole.

Przedsiębiorcy coraz częściej muszą zmieniać profil swojej działalności, aby dostosować ją do wymagań współczesnej gospodarki. Także pracownicy, których kwalifikacje i doświadczenie przestały być atrakcyjne na zmieniającym się rynku pracy, powinni zdobyć nowe umiejętności. Pracodawcy dodatkowo stają przed zadaniem dostosowania rozmiaru zatrudnienia do potrzeb i możliwości finansowych firmy. I choć polskie prawo pracy jest relatywnie elastyczne, to poziom wykorzystania alternatywnych form zatrudnienia oraz organizacji czasu pracy odstaje od standardów europejskich. Nasz rynek pracy jest bardzo przywiązany do tradycyjnych form zatrudnienia, wśród których największą popularnością cieszy się stały etat, a aż 80 proc. osób pracuje wedle ściśle określonej organizacji czasu.

Trudno jest mówić o nadciągającej perspektywie niedoboru siły roboczej, kiedy bezrobocie w naszym kraju sięgnęło na koniec lutego poziomu 13,5 proc. Trudno namawiać społeczeństwo do podniesienia wieku emerytalnego i przekonywać młodych ludzi, że dłuższa praca osób starszych nie pozbawi ich miejsc pracy, kiedy pół miliona osób poniżej 25. roku życia poszukuje zatrudnienia (3 lata temu było ich o połowę mniej), a co trzeci absolwent trafia do rejestrów bezrobotnych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.