Radni miast blokują podwyżki podatku od nieruchomości

23 grudnia 2011

Przyszły rok z powodu kryzysu i dodatkowych wydatków, które dokłada jednostkom rząd, będzie bardzo trudny. Radni niektórych miast patrzą jednak wyłącznie na obciążenia dla mieszkańców i firm, a nie budżet jednostki. Nie zgadzają się więc na podwyżki podatków lokalnych m.in. podatku od nieruchomości, które mogłyby dopiąć przyszłoroczny budżet.

Na podwyżki podatku od nieruchomości w 2012 r. nie zgodzili się np. radni Kielc. Problem był poruszany na sesjach rady aż czterokrotnie. Radni byli jednak nieugięci. Miasto chciało pozyskać z podwyżki 5 mln zł. Obciążyłaby ona głównie firmy. Projekt uchwały w sprawie stawek podatku od nieruchomości przewidywał, że przedsiębiorcy zapłacą podatki od gruntów i budynków o 8 proc. wyższe niż w tym roku. Z kolei dla właścicieli gruntów, domów i mieszkań uchwalenie nowych stawek oznaczałoby 3-proc. podwyżkę. W praktyce mieszkańcy niemal by jej nie odczuli. Z kolei firmy i tak mogą podatek od nieruchomości zaliczyć do kosztów w podatku dochodowym od osób prawnych. Te argumenty do radnych jednak nie przemówiły.

Pozostało 42% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.