Kto kupuje paliwo niewiadomego pochodzenia, musi liczyć się z tym, że będzie musiał uregulować za sprzedawcę zarówno akcyzę, jak i opłatę paliwową. Spółka, której dotyczy wyrok WSA w Poznaniu, zdołała na razie uniknąć tych konsekwencji, ale tylko ze względu na błędy popełnione przez fiskusa przy wymiarze akcyzy.
Paliwo, które kupiła, było niewiadomego pochodzenia. Spółka znajdowała się już w upadłości likwidacyjnej, gdy naczelnik urzędu celnego nakazał jej zapłacić zaległą opłatę paliwową w wysokości 72 tys. zł. Poinformował, że zasadniczo obowiązek uregulowania tej opłaty ciąży na podmiocie, który wprowadza paliwo na rynek krajowy. On też jest, co do zasady, podatnikiem akcyzy. Jeżeli jednak sprzedawca nie uregulował podatku, wówczas nabywca odpowiada z nim solidarnie. Naczelnik urzędu powołał się na decyzję dyrektora urzędu kontroli skarbowej, z której wynikało, że spółka ma zapłacić 1,4 mln zł z tytułu akcyzy. Wyjaśnił, że na tej podstawie spółka musi zapłacić też zaległą opłatę paliwową.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.