Kutarba: Na sklepowych szaleństwach zarabia fiskus

Marek Kutarba
Marek KutarbaDGP
30 grudnia 2011

Zeszły rok kończył się lamentem związanym z podwyżkami VAT. Łkaliśmy, że będzie drożej. Że spadnie sprzedaż w sklepach, bo ceny będą już nie na nasze kieszenie. Wreszcie, że firmy nie poradzą sobie z przeprogramowaniem kas fiskalnych na czas.

Tymczasem życie pokazało, że sobie poradziły, i to bez specjalnych problemów. I chociaż ceny rzeczywiście wzrosły, to podwyżki zaakceptowaliśmy wyjątkowo łatwo. Co więcej, jak pokazują dane o sprzedaży detalicznej, kupować też nie przestaliśmy. Szybciej już można zauważyć trend zgoła odwrotny. Rzecz w kryzysie pozornie zadziwiająca. Tym bardziej gdy spojrzymy trzeźwym okiem na przedświąteczny amok zakupowy oraz trwające właśnie wyprzedażowe szaleństwo.

Pozostało 37% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.