Spółka nieruchomościowa jako płatnik podatku dochodowego nie może uwolnić się od odpowiedzialności za podatek, nawet jeśli nie został on pobrany z winy podatnika.
Nie pozwalają na to przepisy wprowadzone od 1 stycznia 2021 r. Chodzi o podatek w spółkach nieruchomościowych, czyli takich, w których:
- co najmniej połowa aktywów składa się z nieruchomości położonych na terytorium Polski lub praw do takich nieruchomości, oraz
- co najmniej 60 proc. przychodów pochodzi z wybranych źródeł związanych z takimi nieruchomościami.
Spółka jest odpowiedzialna za pobór i wpłatę do urzędu skarbowego 19-proc. podatku u źródła od zysku osiągniętego przez zagranicznego wspólnika spółki nieruchomościowej (nierezydenta) ze zbycia pakietu ponad 5 proc. udziałów w takiej spółce. Już przy wprowadzaniu tych przepisów eksperci formułowali wątpliwości co do tego, że odpowiedzialnością za pobór podatku obciążono nie jedną ze stron transakcji (zbywcę lub nabywcę), ale jej przedmiot, czyli spółkę nieruchomościową. Okazuje się, że to niejedyny problem.
– Przepisy wprowadzające zasadę nieograniczonej odpowiedzialności płatnika za pobranie podatku rozciągają ją na wszystkie przypadki, gdy jako płatnik występuje podmiot mający status spółki nieruchomościowej, co jest zupełnie nieuzasadnione – wskazuje Maciej Kacymirow, doradca podatkowy i partner lokalny w kancelarii Greenberg Traurig. Zgadza się z tym również Radosław Kowalski, doradca podatkowy prowadzący własną kancelarię. – Niestety to kolejny już przypadek, w którym prawodawca przenosi na płatnika pełną odpowiedzialność, na dodatek nie dając mu szczególnych uprawnień wobec podatnika, dzięki którym płatnik mógłby skuteczniej egzekwować swoje prawa – stwierdza Kowalski.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.