Prof. Grzeszczak o dyrektywie SUP: Na tym etapie wytaczanie dział przez KE byłoby nieracjonalne [WYWIAD]

Unia Europejska
<p>Co w takim razie nam grozi, jeżeli nie wdrożymy nowego prawa od 3 lipca?</p>Shutterstock
19 maja 2021

Komisja Europejska występuje ze skargami dopiero wtedy, kiedy uzna to za niezbędne dla interesu Unii i rynku wewnętrznego. Sytuacja z dyrektywą SUP to jeszcze nie jest ten przypadek - mówi prof. dr hab. Robert Grzeszczak z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Ostatnio w wywiadzie dla DGP wiceminister klimatu Jacek Ozdoba zasygnalizował, że przypadający 3 lipca termin wejścia w życie ustawy wdrażającej dyrektywę Single Use Plastics jest trudny do dotrzymania. Jednocześnie sama Komisja ma opóźnienia. Branża kosmetyczna wskazuje, że KE ciągle nie opublikowała rozporządzenia wykonawczego oraz wytycznych, które powinny były ukazać się już w połowie 2020 r. W efekcie w przypadku np. chusteczek nawilżanych wciąż nie wiadomo, jakie włókniny oraz jakie kategorie produktów zostaną nimi rzeczywiście objęte. Jak właściwie polski ustawodawca powinien postąpić w tej sytuacji?

Polski ustawodawca powinien zachować się racjonalnie i proporcjonalnie. To znaczy w zakresie, w jakim jest już w stanie, a w podstawowym zakresie już jest, powinien przygotować prawo, które będzie wdrażało dyrektywę. Natomiast w zakresie, w jakim brakuje informacji, jest uzasadnienie dla opóźnienia.

Pozostało 83% treści
Czytaj wszystkie artykuły
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.