Ustawa antylichwiarska: Jedne przepisy chronią przed spiralą zadłużenia, a drugie jej sprzyjają

paragraf, prawo
<p>Przedstawiciele resortu sprawiedliwości przekonują jednak, że proponowane zmiany nie tylko nie są sprzeczne z rozwiązaniami wprowadzonymi ustawą antylichwiarską, ale wręcz z nimi korespondują.</p>shutterstock
20 grudnia 2022

Obowiązująca od niedzieli ustawa antylichwiarska nakazuje firmom pożyczkowym obowiązkowe badanie zadłużenia w BIG-ach, ale przygotowany przez resort sprawiedliwości projekt ustawy o windykacji – znajdujący się w konsultacjach – zwiększa wysokość kwot, których nie trzeba do nich zgłaszać

Jednym z najważniejszych rozwiązań ustawy o zmianie ustaw w celu przeciwdziałania lichwie (Dz.U. z 2022 r. poz. 2339) jest obowiązek badania zdolności kredytowej pożyczkobiorcy przez sprawdzenie długów m.in. w biurach informacji gospodarczej (BIG). Mówi o tym wprost art. 9a ust. 2 znowelizowanej ustawy o kredycie konsumenckim. Dzięki temu mają zniknąć z rynku oferty firm pożyczkowych w rodzaju „chwilówki bez BIK-u w 5 minut”, „pożyczki na oświadczenie” lub „pożyczki z komornikiem w 15 minut”. Wszystko po to, jak tłumaczyli autorzy przepisów z Ministerstwa Sprawiedliwości, aby chronić konsumentów przed popadaniem w spiralę zadłużenia.

Obniżenie moralności płatniczej

Tymczasem projekt ustawy o windykacji i zawodzie windykatora, który jest obecnie w konsultacjach, zawiera zmiany, które w ocenie ekspertów będą nie tylko utrudniać rzetelną ocenę zdolności kredytowej konsumentów, ale również będą sprzyjać pochopnemu zaciąganiu kolejnych zobowiązań przez osoby, których na to nie stać. Chodzi o zmiany w ustawie o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych, które przewidują podwyższenie kwoty wymagalnych zobowiązań dłużnika będącego konsumentem z 200 zł na 500 zł z jednoczesnym zwiększeniem liczby dni opóźnienia (wymagalności) umożliwiających przekazanie informacji o długu do biur informacji gospodarczej.

- Taka zmiana może skutkować obniżeniem moralności płatniczej. Dłużnikowi łatwiej będzie ukryć zadłużenie. Skutek uboczny tego i innych rozwiązań jest odwrotny do zamierzonego i polega na zwiększeniu ryzyka spirali zadłużenia - mówi mec. Adrian Zwoliński, ekspert ds. rynku finansowego i prawa korporacyjnego z Konfederacji Lewiatan.

Wybrakowana ocena

Adrian Zwoliński tłumaczy, że może to skłaniać ludzi do dalszego pożyczania pieniędzy, bo wierzyciele będą mogli identyfikować dłużników później niż obecnie. Dokonujący weryfikacji zdolności kredytowej konsumentów w BIG-ach nie będą mieli bowiem informacji o zadłużeniu mniejszym niż 500 zł. Do tego projekt przewiduje, że informacja o długu będzie mogła być przekazana dopiero wtedy, gdy jest on wymagalny od co najmniej 60 dni (dziś to 30 dni).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.