Organizacja Maxa Schremsa sprawdza zgody na ciasteczka

wolność słowa, internet
<p>Manipulowanie ludźmi, aby kliknęli „ok”, jest wyraźnym naruszeniem zasad RODO – komentuje Max Schrems</p>Shutterstock
1 czerwca 2021

Administratorzy 560 stron internetowych z 33 krajów Europy otrzymali wstępne skargi związane ze sposobami pozyskiwania zgód na cookies. Jeśli w ciągu miesiąca nie zmienią swych praktyk, skargi zostaną przesłane do organów ochrony danych.

To akcja zorganizowana przez NOYB – European Center for Digital Rights (nazwa nawiązuje do skrótu „none of your business” – „nie twój interes”). Tę walczącą o cyfrowe prawa organizację założył Austriak Max Schrems. Zasłynął on tym, że w 2015 r. doprowadził do unieważnienia programów „Safe Harbour” i „Privacy Shield”, które były podstawą do transferu danych z Unii Europejskiej do Stanów Zjednoczonych. Teraz jego organizacja próbuje zmusić firmy, by w sposób zgodny z prawem pozyskiwały zgody na ciasteczka, czyli pliki, które są zapisywane na komputerach użytkowników i pozwalają na śledzenie ich aktywności w sieci.

Administratorzy stron internetowych robią wszystko, by skłonić użytkowników do wyrażenia zgody na cookies. 81 proc. z tych, do których skierowano pierwsze skargi, w ogóle nie oferuje opcji odrzucenia zgody na ciasteczka na początkowej stronie. Trzeba przebijać się przez podmenu, żeby ją odnaleźć. 73 proc. specjalnie tak dobiera kolory i kontrasty, aby skłonić użytkowników do kliknięcia na przycisk „akceptuj”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.