Lewiatan: Skutki pandemii najbardziej odczuwalne dla pracowników mikrofirm

kryzys koronawirus pieniądze
kryzys koronawirus pieniądze ShutterStock
17 marca 2021

Skutki pandemii najbardziej odczuwają pracownicy mikrofirm lub samozatrudnieni, gdyż są bardziej narażeni na zakażenie, a popyt na realizowane przez takie podmioty usługi jest mało stabilny - czytamy w opublikowanym w środę komentarzu Konfederacji Lewiatan.

W lutym przeciętne zatrudnienie w przedsiębiorstwach liczących powyżej 9 pracowników wyniosło 6334 tys. W stosunku do poprzedniego miesiąca to wzrost o 0,3 proc. W ujęciu rok do roku, czyli wobec ostatniego miesiąca przed pandemią koronawirusa, obserwowany jest jednak spadek liczby zatrudnionych - stwierdziła ekspertka Konfederacji Lewiatan Monika Fedorczuk. Jak wskazała, wzrosło również przeciętne wynagrodzenie, które w lutym tego roku wyniosło 5330,48 zł i było wyższe w stosunku do stycznia tego roku o 0,9 proc. W ujęciu r/r natomiast wioczny jest wzrost o 7,3 proc. (dane GUS).

Fedorczuk zwróciła uwagę, że rok wcześniej w przedsiębiorstwach pracowało 6445,9 tys. osób. Zatrudnienie spadło więc o 1,7 proc., co według ekspertki wskazuje, że popyt na pracę nie wrócił jeszcze do poziomu sprzed kryzysu mimo próby odrobienia spadku głównie z okresu pierwszego lockdownu. "Wydaje się więc, że widoczny w poprzednich latach trend wzrostu zatrudnienia w przedsiębiorstwach załamał się" - oceniła specjalistka.

Według niej część z osób, które nie pracują obecnie w przedsiębiorstwach objętych badaniem mogła skorzystać ze swoich uprawnień emerytalnych, część zaś mogła znaleźć się w grupie bezrobotnych. "Jednym ze zjawisk, jakie były obserwowane na rynku pracy w ubiegłym roku, jest wzrost liczby pracujących w rolnictwie o ok. 100 tys., więc można również założyć, że część osób pracujących przed pandemią w przedsiębiorstwach została we wspólnym gospodarstwie rolnym" - stwierdziła Fedorczuk. Jej zdaniem jednak ucieczka do nadal niskoproduktywnego sektora gospodarki jest formą ukrytego bezrobocia.

Fedorczuk podkreśliła, że utrzymuje się wysoka dynamika wzrostu płac w sektorze przedsiębiorstw. Z danych GUS wynika, że wzrost jest obserwowany we wszystkich sekcjach PKD, najwyższy w sekcji "Administrowanie i działalność wspierająca" - o 11,3 proc., najniższy w sektorze "Górnictwo i wydobywanie" - 3,1 proc.

Ekspertka Lewiatana ostrzegła jednak, że dobra sytuacja rynku pracy mierzona wyłącznie z wykorzystaniem wskaźników stopy bezrobocia czy przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw może stanowić iluzję. "Spadająca liczba pracujących w firmach zatrudniających powyżej 10 osób jest tylko sygnałem ostrzegawczym" - stwierdziła.

Jej zdaniem obecny czas wydaje się sprzyjać pogłębianiu się różnic między osobami pracującymi w stosunkowo dużych jak na polski rynek przedsiębiorstwach, a liczniejszą i stanowiącą ok. 10 mln osób grupą pracowników mikrofirm lub samozatrudnionych. Osoby te w większym stopniu odczuwają skutki pandemii, gdyż są bardziej narażone na zakażenie, a popyt na realizowane przez te firmy usługi jest mało stabilny" - zwróciła uwagę Fedorczuk.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.