Branża farmaceutyczna ma charakter strategiczny, i nie chodzi tylko o samo zdrowie. W Europie jednak traci na rzecz azjatyckich konkurentów. Co można z tym faktem zrobić? Receptę w studiu DGP na Europejskim Kongresie Gospodarczym przedstawił Wiktor Janicki, prezes zarządu Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA.
– Jesteśmy głęboko przekonani, że branża farmaceutyczna jest branżą strategiczną z jednej strony z perspektywy poprawy wyników zdrowotnych Polaków, a z drugiej – przebudowywania naszej gospodarki w kierunku opartej o wiedzę – powiedział Wiktor Janicki.
Niestety w ostatnich latach europejska farmacja nie błyszczy już tak, jak w przeszłości.– Europa przez wiele lat była tym miejscem, gdzie powstawały nowoczesne leki. To zmieniło się dość dramatycznie na przestrzeni ostatnich 20 lat. O 20 punktów procentowych spadł udział Europy, jeżeli chodzi o tworzenie nowych leków – zauważył Wiktor Janicki i dodał, że bezwzględnie trzeba ten trend odwrócić.– To jest ostatni moment, bo dziś jeszcze mamy w Europie kapitał ludzki, który pozwala na odbudowanie tej kompetencji – tłumaczył.
Wartość gospodarki opartej na wiedzy i innowacjach
Stawka jest bardzo wysoka.
– Niedawno ukazał się raport pokazujący, że gdybyśmy potrafili wykorzystać realnie potencjał tkwiący w uniwersytetach europejskich, przełożyć go na tworzenie nowych leków i na ich komercjalizację, w ciągu 10 lat moglibyśmy dołożyć 120 miliardów euro wartości dodanej do europejskiej gospodarki – powiedział prezes zarządu Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA.
Jego zdaniem przede wszystkim trzeba stworzyć przewidywalne warunki do funkcjonowania biznesu farmaceutycznego, gdyż cykle inwestycyjne w tej branży są bardzo długie.
– Mówimy o 10, czasami 15 latach, jeżeli chodzi o rozwój nowego leku. My musimy wiedzieć, co na tym rynku wydarzy się za kilkanaście lat. Oczywiście w granicach rozsądku. Po to, żeby być w stanie w to inwestować – zaznaczył.
Bardzo ważna dla rozwoju branży farmaceutycznej w Europie jest też budowa odpowiedniego popytu na innowacje.– Inwestycje w nowe badania idą na innowacje, które mogą finalnie trafić do pacjentów. Jeżeli Europa nie zdecyduje się przeznaczać większych środków na nowoczesne leki, to ciężko będzie przekonać organizacje do tego, żeby to tutaj one powstawały – argumentuje Wiktor Janicki.
Obszary do deregulacji
Mówiąc o przyszłości branży farmaceutycznej w Europie i w Polsce, nie można też zapominać o potrzebie zmian regulacyjnych, które pozwoliłyby na szybsze uruchamianie badań klinicznych.– Da się to zrobić bezpiecznie dla pacjenta, dlatego, że my nie apelujemy o deregulację w zakresie badań skuteczności czy bezpieczeństwa leków. Tym, o co nam chodzi tak naprawdę, jest deregulacja w obszarach stricte związanych ze sposobem refundowania leków, przyspieszenia pewnych procesów – wyjaśnił Wiktor Janicki.
Zapraszamy do obejrzenia rozmowy.
MK
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu