Najwięcej przypadków niezgodnego z prawem ujawniania danych osobowych występuje w sektorze ochrony zdrowia. Częstą ich przyczyną są błędy ludzkie, a nie brak odpowiednich zabezpieczeń technicznych - mówi dr Gabriela Bar, radca prawny i partner zarządzający w kancelarii Szostek Bar i Partnerzy.
Od początku pandemii koronawirusa widzimy dynamiczny rozwój usług e-medycyny. Czy przeniesienie części świadczeń medycznych poza gabinet lekarski to z punktu widzenia RODO krok w dobrą stronę czy niebezpieczna tendencja?
To właściwy kierunek. Nie sądzę, aby RODO stało rozwojowi tego rodzaju usług na przeszkodzie. Oczywiście pojawiają się obawy dotyczące elektronicznego przesyłania wrażliwych danych, ale wynika to wyłącznie z tego, że technologia rozwija się w tak zawrotnym tempie, że często nie rozumiemy, jak działa. Ciekawe społecznie jest jednak to, że obawiamy się nowych technologii stosowanych w usługach opieki zdrowotnej, jednocześnie instalując aplikacje zbierające informacje o aktywnościach i zdrowiu użytkownika. Na rynku jest ich ponad 300 tys. Coraz częściej smartfony monitorują nasz stan zdrowia (puls, ciśnienie krwi, poziom cukru itd.), a my nie zadajemy sobie nawet pytania, do kogo trafiają te dane, jak są zabezpieczone i jak mogą być wykorzystane bez naszej wiedzy. Tymczasem to właśnie w tzw. mHealth znajdują się najpoważniejsze luki w wymogach dotyczących bezpieczeństwa.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.