Dzieci to wspaniali obserwatorzy. Podpatrują rodziców i innych bliskich. I się uczą. Szkoda, że często złych nawyków. Wystarczy chociażby przeanalizować tempo, w jakim tyje polskie społeczeństwo.
Albo jak obciążenia rodzinne (nie mylić z genetycznymi) przekładają się na wzrost zapadalności na choroby układu krążenia w dorosłym wieku. W tych przypadkach w 100 proc. sprawdza się stare polskie przysłowie: czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Jest jeszcze jedno, bardzo trafne: czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał.
Autopromocja
Pozostało 74% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 74% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
