Nie ma podstaw, by kwestionować ministerialne wytyczne w sprawie aborcji [WYWIAD]

aborcja
aborcjaShutterstock
3 września 2024

- Jeśli pacjentka przedstawi orzeczenie specjalisty, a inny lekarz się z tym orzeczeniem nie zgodzi i nie przerwie ciąży, musi być świadomy, że za nieuzasadnioną odmowę może mu grozić odpowiedzialność karna - mówi Jolanta Budzowska, radca prawny, pełnomocniczka poszkodowanych pacjentek.

Jak pani ocenia wytyczne Ministerstwa Zdrowia ws. obowiązujących przepisów prawnych dotyczących dostępu do procedury przerywania ciąży?

Jolanta Budzowska, radca prawny, pełnomocniczka poszkodowanych pacjentek
Jolanta Budzowska, radca prawny, pełnomocniczka poszkodowanych pacjentek

Jako bardzo dobre. Nie pozostawiają pola do oderwanej od literalnego brzmienia przepisów, ich ratio legis, wiedzy medycznej i praw pacjenta interpretacji obowiązujących regulacji. Wszystko, co znalazło się w wytycznych, ma źródło i oparcie w aktualnym stanie prawnym. Dobrze, że MZ przecięło spekulacje dotyczące zakresu „władztwa” lekarza. Zostały wywołane m.in. treścią Rekomendacji Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników (PTGiP) z 25 marca 2024 r. dotyczących stosowania przepisów ustawy z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. W rekomendacjach, mogących być uważanymi za źródło aktualnej wiedzy medycznej PTGiP kreowało prawo lekarza do prowadzenia dodatkowych konsultacji w przypadku wątpliwości dotyczących zgodności zaświadczenia lekarskiego innego lekarza z faktycznym stanem zdrowia pacjentki.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.