Lisowska: Szybka ścieżka wymaga korekty

Beata Lisowska
Beata LisowskaDGP / Bartłomiej Molga
5 lutego 2015

Mama pyta studenta, dlaczego płacze, a ten na to: Bo nie chcę być lekarzem. To dlaczego wybrałeś medycynę, synu? – pyta tym razem. Bo nie chcę być pacjentem – odpowiada. Ten dowcip opowiadany przez samych medyków najlepiej oddaje stan, w którym znalazła się polska służba zdrowia.


 Kontakt z medycyną oznacza udrękę. Kolejki do zabiegów i specjalistów, znieczulica, brak informacji, przedmiotowe traktowanie. Można by długo wyliczać grzechy systemu, który odwrócił się plecami do chorych, choć dzięki nim istnieje. Od 1 stycznia miało być lepiej. Nie dla wszystkich, ale przynajmniej dla grupy najciężej chorych, czyli pacjentów onkologicznych. Stworzony dla nich przez ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza pakiet ustaw miał spowodować, że znajdą się w centrum zainteresowania systemu. Wszystkie siły i środki miały pójść na to, aby można było szybciej rozpoznawać ich chorobę i zacząć ich leczyć. Idea piękna, lecz minister zdrowia będzie rozliczany nie z chęci, a z efektów programu. Za wcześnie na wystawianie mu ocen, ale pewne rzeczy już mogą niepokoić.

Pozostało 57% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png