Bąk: Ewolucja hoduje grubasków [BMW M5]
Gdy człowiek zszedł z drzewa, rozpalił ogień,
urządził sobie jaskinię i przyciągnął do niej za włosy kobietę, stanął
przed dylematem: co by tu zjeść? Wystrugał z patyka coś na kształt dzidy
i ruszył polować na ryby. Potem wpadł na pomysł, żeby na końcu patyka
przymocować ostry kamień. I ruszył na mamuty. Gdy ganiał za jedzeniem,
jego dziewczyna ganiała za dziećmi, które z kolei ganiały za innymi
dziećmi. I tak to wszystko pędziło przez tysiąclecia. I dzięki temu było
szczupłe, zwinne, lekkie, sprytne.