Autopromocja

Na rynku gazu ziemnego wciąż nerwowo

Dorota Sierakowska, DM BOŚ SA
Dorota Sierakowska, DM BOŚ SAMedia
22 stycznia 2014

Wczoraj na rynkach towarowych dominował kolor czerwony. Niemniej jednak, ceny surowców energetycznych w większości zakończyły wtorkową sesję na plusie i ostatecznie towarowy indeks CRB wczoraj wyszedł na zero.

Dynamiczna zwyżka cen gazu w USA

Nadal wyjątkowo nerwowo jest na rynku amerykańskiego gazu ziemnego. Wczoraj notowania tego surowca były liderem wzrostów, ponieważ zwyżkowały one aż o 4,6%. Przyczyną tak dużej aktywności strony popytowej był kolejny atak zimy we wschodniej części Stanów Zjednoczonych, który prowadzi do wzmożonego popytu na gaz ziemny w celach grzewczych.

W rezultacie, notowania gazu ziemnego w USA dotarły wczoraj do okolic 4,45 USD za mln BTU i dzisiaj utrzymują się w pobliżu wtorkowego zamknięcia. Zresztą, wysokim cenom gazu ziemnego sprzyja sytuacja fundamentalna na rynku amerykańskiego gazu. W tygodniu zakończonym 10 stycznia zapasy tego surowca w USA spadły o rekordowe 287 mld stóp sześciennych, co sprawiło, że ich poziom znalazł się na poziomie aż o 14,9% niższym niż pięcioletnia średnia.

Obecnie największy wpływ na notowania gazu ziemnego mają właśnie informacje dotyczące pogody, które sprawiają, że ceny tego surowca w ostatnich kilku tygodniach cechowały się wyjątkowo dużą zmiennością. Mroźna zima w USA doprowadziła do obniżenia prognoz zapasów na koniec bieżącego sezonu grzewczego m.in. przez Goldman Sachs.

Tak czy inaczej, prawdopodobieństwo spadku cen gazu z nadejściem wiosny (lub po prostu wyższych temperatur) jest duże. W tym roku produkcja gazu ziemnego w USA ma wzrosnąć po raz siódmy z kolei, m.in. ze względu na uruchomienie nowych szybów gazowych np. na polu gazowym Marcellus. W 8 pierwszych miesiącach ubiegłego roku produkcja surowców energetycznych w Stanach Zjednoczonych pokryła aż 86% zapotrzebowania USA na energię.

Chiny przerzucą się na południowoamerykańską soję?

Tymczasem zupełnie inne nastroje panowały wczoraj na rynku soi. Notowania tego zboża w Stanach Zjednoczonych spadły we wtorek o niemal 3% ze względu na prognozy zmniejszenia popytu na soję w Stanach Zjednoczonych.

Do wczorajszego spadku cen soi w USA przyczyniły się dwie kwestie. Po pierwsze, pojawiły się prognozy opadów deszczu w Argentynie, które poprawiły oczekiwania dotyczące ilości i jakości uprawianej tam soi przed zbliżającymi się wielkimi krokami żniwami.

Po drugie, na rynku zaczęły dominować oczekiwania zwiększenia zamówień ze strony Chin na soję z Ameryki Południowej – a to oznaczałoby, że zmniejszy się popyt na soję ze Stanów Zjednoczonych, co negatywnie wpływa na jej cenę. Dotychczas popyt ze strony Chin na amerykańską soję był duży, co w ubiegłym tygodniu w istotnym stopniu przyczyniło się do wzrostu notowań tego zboża.

Dzisiaj rano cena soi delikatnie odreagowuje wczorajszy spadek, jednak o zwyżkę cen będzie coraz trudniej, chociażby ze względu na zbliżające się żniwa w Brazylii i Argentynie, które mają być wyjątkowo obfite.

Dorota Sierakowska

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dom Maklerski BOŚ

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.