3-miesięczne maksima na złotym przy małej aktywności rynku

Konrad Ryczko, DM BOŚ SA
Konrad Ryczko, DM BOŚ SAMedia
21 grudnia 2012

Ostatnia sesja tego tygodnia na złotym rozpoczyna się od nieznacznego osłabienia wyceny polskiej waluty na rynku. Złoty kwotowany jest przez inwestorów następująco: 4,0579 PLN za euro, 3,0724 PLN wobec dolara amerykańskiego oraz 3,3630 PLN względem franka szwajcarskiego. Rentowności polskiego długu spadły poniżej znaczącej granicy 3,8% i aktualnie wynoszą 3,754% w przypadku obligacji 10-letnich.

Ostatnie kilkanaście godzin handlu na złotym upłynęło pod znakiem dalszego umocnienia polskiej waluty, wyznaczając nowe 3-miesieczne maksima wobec zagranicznych dewiz. Co warte zaznaczenia ruch ten odbył się pomimo zniżkujących notowań eurodolara. O ile na szerokim rynku kolejne negatywne doniesienia dot. klifu fiskalnego w Stanach Zjednoczonych wyraźnie przeszkadzają bykom w sforsowaniu ostatnich maksimów, to w przypadku złotego możemy mówić o kontynuacji rajdu zarówno na wycenie polskiej waluty jak i długu. Częściowo odpowiedzialny jest za to tzw. płytki rynek, zwyczajowo występujący w tym okresie roku. Mniejsza niż zazwyczaj liczba uczestników handlu powoduje, iż nawet stosunkowo niewielkie zlecenia znajdują wyraźną reakcję w notowaniach. Stan ten najprawdopodobniej utrzyma się, aż do końca roku, a sam złoty zamknie bilans podczas fixingu NBP blisko aktualnych poziomów.

W trakcie dzisiejszej sesji poznamy (godz. 10:00) dane fundamentalne za listopad dotyczące sprzedaży detaliczne(oczek. 2,9% r/r) oraz stopy bezrobocia (oczek. 12,8%). Dodatkowo o godz. 10:00 GUS opublikuje grudniowe wskazanie koniunktury konsumenckiej w Polsce. Zwyczajowo pierwsze dwa wskaźniki są uważnie śledzone przez rynki sugerując w ostatnich miesiącach dalsze potencjalne decyzje ze strony RPP. Aktualnie, jednak mała aktywność krajowych uczestników rynku wskazuje, iż jedynie odczyt wyraźnie gorsze od prognoz mogłyby wywołać mocniejszą reakcję na złotym.

Z rynkowego punktu widzenia, inwestorzy na rynku bazowym „żyją” obecnie problemem klifu fiskalnego w Stanach Zjednoczonych. Wczorajsze wycofanie „planu B” Republikanów z głosowania w Izbie Reprezentantów odebrano zostało zdecydowanie negatywnie. Pomimo, iż wpływa to bezpośrednio na notowania eurodolara to trudno doszukiwać się mocniejszej reakcji na złotym, który oscyluje w rejonie 3-miesiecznych maksimów. Z technicznego punktu widzenia spodziewać się jednak można ruchu powrotnego w kierunku obszaru 4,8 – 4,10 EUR/PLN.

Konrad Ryczko

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dom Maklerski BOŚ

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.