Pierwsze podwyżki przed zimą. Tyle trzeba wydać na opał

skład węgla
Końcówka wakacji przynosi pierwsze wyraźne ruchy w cennikach opału. Węgiel nadal można kupić bezpośrednio od producentów za około 1100–1500 zł za tonę, jednak część produktów od sierpnia podrożała.GazetaPrawna.pl / Gazeta Prawna/Zdjęcie poglądowe przygotowane przy pomocy AI
33 minut temu

Końcówka wakacji przynosi pierwsze wyraźne ruchy w cennikach opału. Węgiel nadal można kupić bezpośrednio od producentów za około 1100–1500 zł za tonę, jednak część produktów od sierpnia podrożała. Znacznie większe różnice widać na rynku pelletu. W sierpniu średnia cena pelletu drzewnego klasy A1 przekroczyła 2160 zł za tonę, a najdroższe oferty zbliżają się do 2500 zł. Przed sezonem grzewczym 2026/2027 gospodarstwa domowe muszą więc liczyć się z wydatkiem większym niż jeszcze kilka miesięcy temu.

Węgiel przed sezonem grzewczym 2026/2027 nadal należy do paliw, których ceny są stosunkowo przewidywalne. Nie oznacza to jednak, że rynek pozostaje nieruchomy. Po wakacyjnych miesiącach zaczęły pojawiać się podwyżki, szczególnie widoczne w ofercie Południowego Koncernu Węglowego. Sprzedawcy obserwują również stopniowo rosnące zainteresowanie klientów przygotowujących zapasy na jesień i zimę.

Ceny węgla w PGG. Orzech już wyraźnie droższy

W Polskiej Grupie Górniczej nadal można znaleźć węgiel w cenach znacznie niższych niż w wielu prywatnych składach. Oficjalna oferta PGG pokazuje, że ceny podstawowych sortymentów luzem mieszczą się przeważnie w przedziale około 1200–1400 zł za tonę.

Według aktualnych danych PGG węgiel Orzech z ruchu Marcel kosztuje w sprzedaży stacjonarnej 1200 zł za tonę. Pieklorz, czyli groszek 5–25 mm z ruchu Chwałowice, jest wyceniany na 1250 zł za tonę. W przypadku części produktów sprzedawanych w big-bagach lub workach cena rośnie.

Jeszcze w połowie sierpnia w internetowej ofercie PGG Orzech Ziemowit można było kupić za 1135 zł za tonę, Orzech Piast kosztował 1229 zł, a luzem sprzedawane groszki Pieklorz i Karlik – po 1250 zł za tonę. Kostka kosztowała, w zależności od kopalni, około 1200–1450 zł za tonę.

Wyższy rachunek pojawia się przy bardziej przetworzonych i konfekcjonowanych produktach. Pieklorz Błękitny w palecie zawierającej 50 worków po 20 kg kosztuje 1560 zł za tonę. Producent podaje, że paliwa należące do Klasy Błękitny zawierają komponent ograniczający emisję pyłów oraz innych szkodliwych substancji co najmniej o 30 proc. względem paliwa bazowego.

Trzeba przy tym uważać przy porównywaniu cen poszczególnych produktów. Błękitny Plus oferowany jest również na paletach o masie 750 kg. Jeżeli taka paleta kosztuje 1500 zł, oznacza to cenę odpowiadającą 2000 zł za tonę. Sama kwota widoczna przy produkcie nie zawsze jest więc ceną jednej tony opału.

Podwyżki w Południowym Koncernie Węglowym

Wyraźniejsze zmiany pojawiły się w Południowym Koncernie Węglowym, który od 1 sierpnia 2026 r. stosuje nowy cennik. Dotyczy on zakładów górniczych Brzeszcze, Janina i Sobieski.

Workowany Jaret Plus kosztuje obecnie w przeliczeniu 1337,50 zł za tonę, wobec około 1310 zł wcześniej. W wersji luzem cena wynosi około 1190 zł za tonę. Groszek Sobieski kosztuje około 1250 zł za tonę luzem, natomiast jego wersja workowana jest droższa.

Sobieski Premium sprzedawany jest w sklepie internetowym PKW na paletach po 800 kg. Za jedną trzeba zapłacić 1200 zł, co odpowiada cenie 1500 zł za tonę. Jaret Plus kosztuje 1070 zł za paletę 800 kg, czyli 1337,50 zł w przeliczeniu na tonę. Do rachunku trzeba jednak doliczyć transport, jeżeli kupujący nie odbiera opału we własnym zakresie.

W przypadku części produktów różnica względem wcześniejszego cennika sięga kilkudziesięciu złotych na tonie. Sobieski Premium zdrożał z około 1430 do 1500 zł za tonę. Przy zakupie czterech ton oznacza to dodatkowy wydatek rzędu 280 zł.

Węgiel z kopalni tańszy, ale transport może "zjeść" oszczędność

Porównywanie cen w kopalni i lokalnym składzie wyłącznie na podstawie ceny jednej tony może prowadzić do błędnych wniosków. W składach opałowych cena jest zazwyczaj wyższa, ale towar znajduje się znacznie bliżej klienta, a sprzedawcy często oferują własny transport.

Jak informował „Fakt”, w prywatnych składach tona węgla przed nadchodzącym sezonem kosztuje przeciętnie około 1500–1800 zł. Jeszcze pod koniec 2025 r. w jednym ze składów w Wielkopolsce groszek można było kupić za około 1220 zł za tonę, a orzech za 1300 zł. Na Pomorzu groszek kosztował około 1200 zł, a orzech około 1550 zł.

Różnica między najtańszą ofertą bezpośrednio u producenta a drogim lokalnym składem może zatem wynosić kilkaset złotych na tonie. Nie zawsze jest to jednak realna oszczędność w tej samej wysokości. Przy zakupie kilku ton z kopalni oddalonej o kilkaset kilometrów koszt przewozu może pochłonąć znaczną część różnicy.

Rządowa porównywarka Ciepło.gov.pl również pokazuje bardzo szeroki zakres cen, jednak przy korzystaniu z niej trzeba zwracać uwagę na rodzaj, wartość opałową, granulację i sposób pakowania produktu. Dane w serwisie aktualizują sami przedsiębiorcy, a platforma służy do porównywania ofert i wyszukiwania sprzedawców, a nie bezpośredniego zakupu opału.

Ceny pelletu A1 poszybowały w górę

Znacznie bardziej dynamiczna sytuacja panuje na rynku pelletu. Dane serwisu CenaPelletu.pl pokazują, że średnia cena ofertowa pelletu drzewnego klasy A1 w sierpniu 2026 r. wynosi 2162,44 zł za tonę. Najtańsze z analizowanych ofert zaczynają się od 1600 zł, natomiast najwyższe dochodzą do 2410 zł za tonę.

To wyraźnie więcej niż w lipcu. Wówczas średnia cena pelletu A1 wynosiła 2018 zł za tonę, a najtańsze oferty rozpoczynały się od około 1611 zł. Oznacza to wzrost średniej ceny o ponad 140 zł w ciągu miesiąca.

Jeszcze większą skalę zmian widać po porównaniu z początkiem roku. W styczniu średnia cena pelletu wynosiła około 1639 zł za tonę. Już w lutym, podczas szczytu sezonu grzewczego, wzrosła do około 2240 zł. Najdroższe oferty przekraczały wówczas 3000 zł za tonę.

Rynek pelletu pozostaje więc znacznie bardziej podatny na sezonowy popyt niż rynek węgla. Znaczenie mają również dostępność surowca drzewnego, zdolności produkcyjne zakładów oraz koszty transportu.

Tańszy pellet nie zawsze oznacza taką samą ilość ciepła

Na rynku dostępne są również tańsze paliwa produkowane z biomasy innej niż czyste drewno. Agropellet, pellet ze słomy czy materiał zawierający inne odpady roślinne może kosztować mniej od wysokiej jakości pelletu A1. Nie można jednak porównywać tych produktów wyłącznie na podstawie ceny jednej tony.

Różnią się wartością opałową, zawartością popiołu oraz zachowaniem podczas spalania. Nie każdy kocioł pelletowy jest przystosowany do spalania agropelletu. Zastosowanie niewłaściwego paliwa może powodować problemy z pracą palnika, zwiększać ilość popiołu albo być niezgodne z wymaganiami producenta urządzenia.

Problem ograniczonej podaży biomasy był już przedmiotem rozmów administracji i branży. Izba Gospodarcza Urządzeń OZE i Polskiego Przemysłu informowała, że podczas prac dotyczących rynku pelletu analizowano możliwość szerszego wykorzystania biomasy pochodzenia rolniczego, m.in. słomy, roślin energetycznych i odpadów rolniczych. Taki kierunek mógłby zwiększyć bazę surowcową i zmniejszyć presję na rynek pelletu drzewnego.

Węgiel, pellet czy pompa ciepła? Różnice sięgają tysięcy złotych

Cena jednej tony opału nie pokazuje całkowitego kosztu ogrzewania domu. Znaczenie mają zapotrzebowanie budynku na energię, sprawność źródła ciepła, instalacja grzewcza oraz parametry samego paliwa.

W przygotowanym w czerwcu 2026 r. zestawieniu kosztów ogrzewania domu o powierzchni 150 mkw. wraz z przygotowaniem ciepłej wody użytkowej dla czteroosobowej rodziny kocioł węglowy o sprawności 83 proc. oznaczał roczny koszt na poziomie 3090 zł. Przy sprawności 64 proc. było to już 4030 zł.

Dla kotła na pellet drzewny o sprawności 83 proc. wyliczony koszt wynosił 5070 zł rocznie. Kocioł gazowy kondensacyjny oznaczał koszt około 6040 zł, a olejowy – 8420 zł.

Duże różnice występowały również pomiędzy poszczególnymi wariantami pomp ciepła. Gruntowa pompa ciepła współpracująca z ogrzewaniem podłogowym generowała według zestawienia koszt około 3780 zł rocznie, a przy tradycyjnych grzejnikach – 4550 zł. Dla pompy powietrze–woda było to odpowiednio około 4340 i 5280 zł.

Najdroższy w eksploatacji w tym zestawieniu okazał się kocioł elektryczny współpracujący z grzejnikami – 14 910 zł rocznie. Najniższy wynik, około 2802 zł, osiągnęła natomiast gruntowa pompa ciepła połączona z własną instalacją fotowoltaiczną o mocy 4 kWp.

Polska Izba Gospodarcza Sprzedawców Węgla zwracała uwagę, że jeżeli z zestawienia wyłączyć wariant wymagający dodatkowej inwestycji w fotowoltaikę, kocioł węglowy o wysokiej sprawności miał najniższy roczny koszt eksploatacyjny spośród analizowanych technologii. Jednocześnie takich obliczeń nie można traktować jako uniwersalnego rachunku dla każdego domu. Nie obejmują one bowiem pełnych kosztów inwestycji w urządzenie, instalację, komin, magazyn paliwa czy termomodernizację.

Zakup opału na zimę. Cena paliwa to nie cały rachunek

Przed zakupem zapasu na sezon 2026/2027 szczególnie istotne staje się przeliczanie ofert na jedną tonę. Paleta może ważyć 750, 800 albo 1000 kg, dlatego dwie pozornie podobne ceny mogą w rzeczywistości oznaczać zupełnie inną stawkę za kilogram paliwa.

Drugim elementem jest transport. Węgiel za około 1200 zł za tonę kupiony bezpośrednio w kopalni może ostatecznie kosztować więcej po przewiezieniu go na drugi koniec Polski. W przypadku pelletu duże znaczenie mają ponadto certyfikacja i parametry jakościowe, a wyjątkowo tania oferta nie musi być odpowiednikiem pelletu klasy A1.

Rynek wchodzi jednocześnie w okres, w którym popyt tradycyjnie rośnie. W Południowym Koncernie Węglowym podwyżki pojawiły się już od 1 sierpnia, natomiast w przypadku pelletu średnia cena ofertowa między lipcem i sierpniem wzrosła z około 2018 do 2162 zł za tonę. Dla gospodarstwa kupującego kilka ton paliwa nawet stosunkowo niewielka zmiana ceny jednostkowej przekłada się więc na kilkaset złotych różnicy w wydatkach na cały sezon.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.