Autopromocja

EDF buduje europejski atom na Starym Kontynencie

reaktor, atom
EDF buduje europejski atom na Starym Kontynenciefot. materiały prasowe
13 maja 2025
Artykuł sponsorowany

Wkrótce rozpocząć ma się proces wyboru partnera strategicznego do budowy drugiej polskiej elektrowni jądrowej. Ministerstwo Przemysłu w jego trakcie ma poddać ocenie takie kwestie, jak proponowany poziom i zakres udziału polskiego przemysłu, zaangażowanie finansowe, oferowaną sprawdzoną technologię reaktora generacji 3+ i jej możliwy transfer, powiązane inwestycje czy transfer kompetencji.

Przy drugim projekcie jądrowym Polska nie może pozwolić sobie na ryzyko. Powinna oprzeć się na sprawdzonym i wiarygodnym partnerze. Takim partnerem, do tego europejskim, jest EDF.

Wiarygodność to mniejsze ryzyko niepowodzenia

Polska stoi dziś przed koniecznością sprawnej budowy wielkoskalowych elektrowni jądrowych. Wynika to zarówno z potrzeby utrzymania konkurencyjności krajowego przemysłu – czego warunkiem jest stała dostępność zdekarbonizowanej energii po przewidywalnych i konkurencyjnych cenach – jak i z prognozowanych począwszy od lat 2030 niedoborów w produkcji takiej właśnie energii elektrycznej, pochodzącej z niskoemisyjnych i dyspozycyjnych źródeł wytwórczych. Jedynym technicznym rozwiązaniem łączącym te dwa parametry są obecnie elektrownie jądrowe, zarówno te wielkoskalowe, jak i SMR. Przy tym wielkoskalowe reaktory jądrowe generacji 3+ dostępne są już dziś, możliwości, terminy i koszty ich budowy są znane, tak jak i koszty wytwarzanej przez nie energii elektrycznej. Nie da się tego jeszcze powiedzieć o małych reaktorach jądrowych (SMR) generacji 3+ lub 4, które realistycznie zaczną być dostępne do budowy w połowie przyszłej dekady.

Jednocześnie państwa polskiego nie stać na ryzyko równoległego prowadzenia w ramach Programu Polskiej Energetyki Jądrowej (PPEJ) dwóch sprawiających problemy projektów budowy elektrowni jądrowych. Stąd też przy drugim Polska powinna oprzeć się na sprawdzonym i wiarygodnym partnerze. Takim właśnie partnerem jest EDF. Francuska grupa energetyczna jest największym na świecie operatorem reaktorów jądrowych. Zatrudnia ponad 50 tysięcy specjalistów w branży jądrowej, a jej działalność obejmuje zarówno projektowanie, budowę, jak i eksploatację oraz demontaż elektrowni jądrowych, produkcję we własnych zakładach ich kluczowych elementów, takich jak zbiorniki ciśnieniowe reaktorów, wytwornice pary, pompy czy turbiny, czy też paliwa jądrowego.

To co, oprócz zasobów i zakresu kompetencji, czyni ofertę EDF dla drugiej polskiej elektrowni jądrowej wiarygodną, to doświadczenie w budowie w Europie, w tutejszym złożonym środowisku administracyjnym i prawnym. Projekty realizowane w ciągu ostatnich 20 lat nie były wolne od problemów i opóźnień, ale pozwoliły zachować w Europie kompetencje w trudnym dla branży jądrowej okresie, a dziś rozwijać je i budować każdy kolejny reaktor sprawniej i szybciej.

Gdy inni planują budowy, EDF buduje kolejne reaktory

EDF, oprócz doświadczenia, odróżnia od konkurentów także rzeczywisty portfel zamówień i rzeczywiste place budowy, gdzie wylewany jest beton i montowane są duże komponenty wytworzone ze stali, a nie jedynie wydawana kosztowna dokumentacja projektowa. Koncern prowadzi obecnie budowę dwóch bloków EPR w Hinkley Point C w Wlk. Brytanii – jedynej elektrowni jądrowej w budowie w Europie Zachodniej. W portfelu zamówień są już kolejne projekty reaktorów technologii EPR: dwóch w Sizewell C, także w Wlk. Brytanii, i co najmniej sześciu we Francji. W tych projektach uruchomiono już zamówienia. W zakładach Grupy EDF trwa produkcja głównych elementów bloków jądrowych. W kolejnych czterech europejskich krajach – Finlandii, Holandii, Słowenii i Szwecji – trwają procedury selekcji partnera do budowy nowych bloków jądrowych, w których EDF znalazł się na tzw. krótkiej liście. Atomowy renesans w Europie jest już więc faktem, i to EDF gra w nim główną rolę.

reaktor, atom
EDF buduje europejski atom na Starym Kontynencie

Ważną cechą budów prowadzonych przez EDF jest wysoki poziom tzw. local content, czyli zaangażowanie do ich realizacji, tam gdzie to możliwe, miejscowego przemysłu. W przypadku Hinkley Point C aż 64% wartości inwestycji trafia do brytyjskich firm. Na dziś to jedyny taki przykład na europejskim rynku. W Polsce współpraca EDF z przemysłem także przybrała dużo bardziej konkretny wymiar niż zapowiedzi innych dostawców. Już ponad 60 polskich firm zaangażowanych było lub jest w budowę reaktorów EPR. Według danych Ministerstwa Przemysłu, trzy czwarte polskich przedsiębiorstw mających doświadczenie w branży jądrowej zdobyło je współpracując z francuskim przemysłem, przede wszystkim przy projektach realizowanych przez EDF. Ponadto rynek europejski jest największym dostępnym rynkiem dla polskiego sektora jądrowego, a najwięcej rzeczywistych zamówień ma na nim EDF.

Najbezpieczniejszy, bo oparty na własnych doświadczeniach

Proponowana przez EDF technologia reaktorów generacji 3+ EPR także jest już sprawdzona w budowie i eksploatacji. Te nowoczesne reaktory, o największej na rynku mocy i sprawności, są obecnie jedynymi konstrukcjami tej generacji – zapewniającej najwyższy poziom bezpieczeństwa, które już licencjonowano (w trzech różnych europejskich krajach), zbudowano i eksploatuje się w Europie. Konkurencyjne konstrukcje, choć co poniektóre eksploatowane już są w innych częściach świata, w Europie są dopiero „w planach”, tzn. mają zostać zbudowane w ciągu najbliższych kilkunastu lat, po uprzednim i koniecznym dostosowaniu do tutejszych przepisów i wymagań europejskich dozorów jądrowych.

W przypadku reaktora technologii EPR stwierdzenie, że jest najbezpieczniejszy spośród dostępnych nie jest marketingowym hasłem. Wynika to po prostu z ilości wzajemnie uzupełniających się zakresów działania zainstalowanych systemów bezpieczeństwa, zarówno pasywnych (nie wymagających zewnętrznego zasilania), jak i aktywnych. Te ostatnie wymagają co prawda zasilania, łatwiej za to jest testować ich poprawne działanie, a szkody dla reaktora w przypadku potrzeby ich uruchomienia są znacznie mniejsze. Obecność wszystkich tych systemów bezpieczeństwa wynika zaś wprost z doświadczenia EDF jako największego na świecie operatora bloków jądrowych, z eksploatowaną od kilkudziesięciu lat flotą liczącą obecnie 66 reaktorów. Największa suma doświadczeń z eksploatacji reaktorów jądrowych (ponad 2300 tzw. lat reaktorowych) przekłada się tu w prosty sposób na największą wiedzę o bezpiecznym operowaniu nimi i projektowaniu wymaganych do tego systemów bezpieczeństwa.

Wiarygodność to fakty, a nie zapowiedzi

EDF oferuje Polsce, w ramach projektu budowy drugiej elektrowni PPEJ, najbardziej wiarygodne, bo istniejące i sprawdzone rozwiązanie oparte na technologii EPR, na doświadczeniu budowy bloków jądrowych w Europie, na największym portfelu rzeczywistych projektów. Wiarygodne oznacza tu też najmniej ryzykowne. Tak od strony technicznej, przemysłowej, geopolitycznej, jak i finansowej. Mniejsze ryzyko przekłada się bowiem wprost na niższe koszty finansowania, co ma znaczący wpływ na koszty wytwarzanej energii elektrycznej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Artykuł sponsorowany

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.