Kowalczyk: Nie da się udobruchać i górników, i Brukseli [OPINIA]

Grzegorz Kowalczyk
<p>Grzegorz Kowalczyk</p>nieznane / materiały prasowe
9 lutego 2022

Ustawa węglowa przeznaczająca w ciągu dekady z budżetu ok. 30 mld zł na utrzymanie kopalń została podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę, a uruchomienie pomocy zależy już tylko od Komisji Europejskiej. Olbrzymi zastrzyk gotówki ma zapewnić stabilność mającego kłopoty sektora. Prawo i Sprawiedliwość chce się też uwiarygodnić w oczach górników, którzy mają poważne wątpliwości co do tego, czy rząd faktycznie zamierza wygasić sektor wydobywczy dopiero w 2049 r., tak jak zapisano z wynegocjowanej ze związkowcami umowie społecznej.

Eksperci przyznają, że datę tę można włożyć między bajki. Utrzymywanie mocy węglowych do tego czasu stałoby się skrajnie nierentowne, a tak długie wsparcie ze strony instytucji finansowych czy rządów nie zyska akceptacji Brukseli. Władza, choć się do tego nie przyznaje, musi zdawać sobie z tego sprawę. Trzyma się jednak tej daty kurczowo, by nie otwierać dziś nowego frontu. Planując wsparcie w ciągu najbliższej dekady, gra na czas, by kupić go zarówno od górników, jak i Komisji Europejskiej zaostrzającej swoją politykę klimatyczną.

Pozostało 89% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.