Od wielu lat dla kadry menadżerskiej firm problemem są sytuacje związane z postępowaniami przygotowawczymi, prowadzonymi przez prokuraturę w odniesieniu do naruszeń art. 296 kodeksu karnego. Dotyczy on nadużycia zaufania, czyli niegospodarności. W polskim systemie prawnym jest to jedno z najistotniejszych przestępstw gospodarczych.
Literatura prawnicza obfituje w szereg wykładni art. 296 kk. W tym zakresie powstało i wciąż powstaje wiele artykułów i analiz, a sama tematyka jest często poruszana w kontekście spektakularnych zdarzeń związanych ze stawianiem zarzutów osobom odpowiedzialnym za zarządzanie majątkiem firm.
W tym kontekście kluczową rolę pełni opinia biegłych sporządzana na zlecenie prokuratora prowadzącego dane postępowanie przygotowawcze. Praktyka działania wymiaru sprawiedliwości przyznała im de facto w większości przypadków prawo niejako pierwszeństwa w materiale dowodowym powstającym w trakcie czynność śledczych.
Podstawowe zasady dotyczące biegłych
Dowód z opinii biegłego jest niezbędny, gdy rozstrzygnięcie sprawy wymaga wiadomości specjalnych, a tak jest w przypadku ustalania wielomilionowych szkód finansowych i mechanizmów biznesowych. Wynika to wprost z art. 193 kodeksu postępowania karnego. Biegłych powołuje się w sytuacjach, gdy do wyjaśnienia okoliczności sprawy niezbędne są wiadomości specjalne, których prokurator lub sędzia nie posiada. W celu wydania opinii można też zwrócić się do instytucji naukowej lub specjalistycznej oraz do osób, które biorą udział w wydaniu opinii tej instytucji. Do tych podmiotów stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące biegłych.
W wypadku powołania biegłych z zakresu różnych specjalności, o tym, czy mają oni przeprowadzić badania wspólnie i wydać jedną opinię, czy odrębne, rozstrzyga organ procesowy powołujący. Biegli mogą być powoływani zarówno przez sąd, jak i przez prokuratora na etapie postępowania przygotowawczego.
Biegły w postępowaniu karnym powinien być wyłącznie pomocnikiem organu procesowego, tworząc na jego potrzeby opinię stanowiącą w zakresie przedmiotowym i podmiotowym zasób specjalistycznych informacji. I tu należy podkreślić, że brakuje definicji pojęcia biegłego. Artykuł 193 § 1 k.p.k. wskazuje zaledwie, że dla stwierdzenia okoliczności, jakie mają istotne znaczenie w danej sprawie, powoływany jest biegły sądowy oraz biegły ad hoc. Ustawa nie dokonuje między tymi dwoma kategoriami rozróżnień formalnych, a opinie jednej i drugiej grupy mają taką samą wartość dowodową.
W praktyce biegły powinien posiadać odpowiednią wiedzę z dziedziny finansów, zarządzania, ekonomii, bankowości i tym podobnych, której zakres związany jest z zakresem pojęciowym art. 296 kk.
Procedura powoływania biegłych jest określona w przepisach k.p.k. Sąd lub prokurator wydaje postanowienie o powołaniu biegłego. W wydanym postanowieniu określa zakres jego zadań oraz termin, w jakim ma on przedstawić swoją opinię. Biegły składa przyrzeczenie wykonywania swoich obowiązków rzetelnie i zgodnie z najlepszą wiedzą, dostarczając sądowi niezbędnych informacji i ekspertyz, które pomagają w rozstrzygnięciu sprawy.
Opinie biegłych są bardzo często decydujące dla ustalenia stanu faktycznego i oceny dowodów. Zgodnie z obowiązującymi zasadami biegli powinni działać zgodnie z zasadami etyki zawodowej, a ich opinie powinny być obiektywne i oparte na rzetelnych badaniach. W przypadku, gdy biegły nie jest w stanie wydać opinii, powinien niezwłocznie poinformować o tym prokuratora lub sąd.
Prokuratura na uprzywilejowanej pozycji
Ukształtowana praktyka priorytetowego znaczenia opinii biegłych wynika z pozycji prokuratora w postępowaniu przygotowawczym. To on decyduje o powołaniu konkretnego biegłego i wskazuje mu niejako treścią postanowienia zakres i charakter opinii. Tym samym określa cele, dla których jest sporządzana. A jest nim najczęściej postawienie osobie/osobom wobec których toczy się postępowanie zarzutów i w konsekwencji w zdecydowanej większości skierowanie wobec nich aktu oskarżenia do sądu.
Opinia biegłego powołanego przez prokuratora jest pełnoprawnym dowodem. Strona wobec której toczy się postępowanie może zlecić sporządzenie tzw. „opinii prywatnej ”, która nie jest dowodem z opinii biegłego. Jest to dokument prywatny, służący wykazaniu racji strony. Tylko dobra wola prowadzącego postępowanie może doprowadzić do uznania argumentacji wynikającej z zamówionej przez stronę ekspertyzy. W praktyce tego typu działania są nieliczne. Funkcjonujące przepisy zdecydowanie uprzywilejowują stronę organu prokuratorskiego.
Co z domniemaniem niewinności
W tym miejscu warto przywołać zasadę in dubio pro reo, zasadę domniemania niewinności wyrażoną w samej Konstytucji RP, jak również w kodeksie postępowania karnego. Samo pozycjonowanie znaczenia opinii biegłego a opinii prywatnej preferuje stronę oskarżycielską. W praktyce fatalne w skutkach dla konkretnych osób jest faktyczne założenie, że profesjonalny podmiot sporządzający zamówioną opinię na zlecenie menadżera jest godnym mniejszego zaufania i praw niż ten o tożsamych kwalifikacjach, ale działający na zlecenie organu śledczego.
Do tego dochodzi powszechna już niemal wiedza o problemach związanych z powoływaniem i funkcjonowaniem biegłych. Dotyczy to braku biegłych o odpowiednich specjalizacjach z zakresu zarządzania, finansów, bankowości, co prowadzi do opóźnień w postępowaniach karnych. Częstokroć jakość opinii biegłych bywa nieprofesjonalna, co wpływa wprost na przebieg postępowania karnego. Niejednokrotnie opinie są niekompletne, niejasne lub nieodpowiednio uzasadnione. Odrębnym problemem, ale ściśle związanym z tymi negatywnymi zjawiskami, jest wynagrodzenie biegłych, stosunkowo niskie w porównaniu do innych krajów europejskich. W oczywisty sposób taki stan zniechęca specjalistów do podejmowania się roli biegłego a u tych funkcjonujących wpływa na jakość sporządzanych opinii.
Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad ustawą
Problem jest na tyle zauważalny, że Ministerstwo Sprawiedliwości podjęło inicjatywę ustawodawczą dotyczącą uchwalenia ustawy o biegłych sądowych oraz instytucjach opiniujących. Projekt ministerstwa ma na celu ujednolicenie zasad i standardów ich pracy. Nowe przepisy wprowadzają system certyfikacji, centralny rejestr oraz powiązanie zarobków ze standardem ekspertyz. Dynamika życia gospodarczego, wszczętych i toczących się spraw w zakresie naruszeń art. 296 kk – nierzadko od wielu lat – które są obarczone wadami, o jakich mowa powyżej, powodują konieczność szybki zmian. Przy czym „szybkich”, nie oznacza „chaotycznych”. Niezbędna w procesie legislacyjnym na tym etapie jest konieczność udziału w pracach przedstawicieli biznesu i praktyków z dziedziny zarządzania i finansów oraz samego prawa.
Życzyć należy sprawności działania wszystkim uczestnikom procesu legislacyjnego, a w toczących się postępowaniach, by dobra wola prowadzących dawały szansę na rzetelną obronę i wykazanie niewinności w sytuacjach, w których opinie prywatne w profesjonalny sposób odnoszą się i jednoznacznie obalają zarzuty formułowane przez biegłych powołanych przez organ prokuratorski. Obecne przepisy mimo wszystko stwarzają takie możliwości. Niemniej jednak zmiana obowiązujących regulacji jest niezbędna. Bez wątpienia zwiększyłoby to zaufanie do organów wymiaru sprawiedliwości, szczególnie tych grup społecznych, które stanowią kadrę zarządzającą majątkami firm. A to zaufanie przełożyć się może na jakość zarządzania, zawsze obarczonego ryzykiem. Jest ono wpisane w każdą decyzję finansową, podejmowane w konkretnych uwarunkowaniach oraz okolicznościach i w pierwszym rzędzie powinno być oceniane z tej perspektywy.
Pomogłoby odpowiednie ubezpieczenie
Na tym etapie niezbędne do stworzenia pełnego prawa do obrony jest powszechniejsze wprowadzenie ubezpieczenia D&O (Directors and Officers), czyli polisy chroniącej osobisty majątek członków zarządu, rad nadzorczych oraz kadry menedżerskiej przed roszczeniami finansowymi wynikającymi z błędów, zaniedbań lub decyzji biznesowych. Na etapie wyjaśnianie skomplikowanych spraw, trwających obecnie latami, dałoby to pewien komfort finansowania obrony i trochę zrównoważyłoby możliwości realizacji swoich praw. Zwłaszcza w bardzo częstej sytuacji stosowanych przez organa śledcze środków zapobiegawczych w postaci choćby poręczenia majątkowego czy też zabezpieczenia majątkowego. Dodatkowo nie uderzałoby by to wprost jak dotychczas w finanse gospodarstw domowych prowadzonych przez te osoby. Sam fakt sytuacji już postawienia zarzutów przez prokuratora w znaczący sposób ogranicza ich możliwości zawodowe, nie mówiąc o negatywnych skutkach osobistych. Częste uniewinnienia jak pokazują statystyki nie zrekompensują de facto straconych zawodowo i społecznie lat życia.
Dariusz Maciejuk adwokat, of counsel w kancelarii Głuchowski Siemiątkowski Zwara i Partnerzy.
W latach 2016-2021 Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Izby Adwokackiej w Warszawie, obecnie współzałożyciel i członek Komisji Rewizyjnej ASSIS International Poland Chapter – polskiego oddziału międzynarodowej organizacji zrzeszającej profesjonalistów w dziedzinie zarządzania bezpieczeństwem, członek Rady Programowej Międzynarodowego Instytutu Społeczeństwa Obywatelskiego.
Absolwent Prawa na Wydziale Prawa KUL. Ukończył studia podyplomowe na Uniwersytecie Warszawskim „Prawo i ekonomia Wspólnot Europejskich”, w Szkole Głównej Handlowej – „Bankowość i Finanse”. Od 2002 r. Członek Izby Adwokackiej w Warszawie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu