Budowa pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce wchodzi w fazę, w której kluczowe stają się już nie tylko decyzje administracyjne. Podczas panelu „Energetyka jądrowa” na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach wyraźnie wybrzmiało, że to właśnie teraz rozstrzyga się, kto i na jakich zasadach wejdzie do łańcucha dostaw.
Projekt elektrowni jądrowej w gminie Choczewo pozostaje na etapie prac przygotowawczych, które stopniowo przechodzą w bardziej zaawansowane działania w terenie. Jak wskazywała Bogumiła Ożarska-Karbowiak, wiceprezes Polskich Elektrowni Jądrowych, na obszarze ok. 300 hektarów zakończono wycinkę lasu, a obecnie finalizowane jest karczowanie terenu. Kolejnym krokiem będzie jego niwelacja, która umożliwi wjazd ciężkiego sprzętu i rozpoczęcie dalszych prac przygotowawczych. Równolegle prowadzone są działania związane z infrastrukturą towarzyszącą oraz współpraca z administracją i samorządami.
Jednocześnie trwa proces uzyskiwania zgód administracyjnych. Do Prezesa Państwowej Agencji Atomistyki (PAA) wpłynął wniosek o zezwolenie wraz z dokumentacją liczącą ok. 40 tys. stron. Jak wskazywał Andrzej Głowacki, prezes PAA, kończy się etap weryfikacji formalno-prawnej i prowadzona jest analiza merytoryczna. W proces zaangażowany jest również Urząd Dozoru Technicznego. Paweł Smoliński, prezes tej instytucji, podkreślał, że już dziś weryfikuje ona dokumentację, certyfikuje urządzenia oraz ocenia zakłady produkcyjne pod kątem spełniania wymagań jakościowych dla sektora jądrowego.
Wykonawcy elektrowni jądrowej szukają partnerów
Po stronie wykonawczej kluczową rolę odgrywa konsorcjum Westinghouse-Bechtel. Jak wskazywał Leszek Hołda, prezes Bechtel Polska, zakończono pierwszą fazę badań geologicznych, kolejne są w przygotowaniu. Spółka prowadzi obecnie 16 postępowań zakupowych o łącznej wartości ok. 1,7 mld zł, w których uczestniczy 31 firm działających w Polsce. Wśród ogłoszonych kontraktów znalazły się m.in. wybór wykonawcy badań geologicznych oraz dostawcy wyspy turbinowej, a kolejne zamówienia obejmą zaplecze dla pracowników, halę montażową i prace ziemne.
Jak podkreślano podczas panelu, jest to pierwszy etap realnego włączania krajowych firm do projektu. Równolegle rozwijany jest lokalny łańcuch dostaw. Mirosław Kowalik, prezes Westinghouse Electric Poland, poinformował, że firma współpracuje obecnie z sześcioma przedsiębiorstwami w Polsce, przygotowując je do spełnienia rygorystycznych wymagań jakościowych i udziału w projektach jądrowych także poza krajem.
UNIBEP i warunki udziału polskich firm
Jednym z najważniejszych wątków panelu była kwestia udziału polskich firm w projekcie i warunków, na jakich będzie się to odbywać. Szczegółową perspektywę przedstawiła Ewelina Karp-Kręglicka, członek zarządu oraz dyrektor techniczna i rozwoju UNIBEP. To jedno z największych przedsiębiorstw budowlanych w Polsce, z ponad 75-letnią historią. Spółka, z przewagą polskiego kapitału, od 2008 roku notowana jest na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, jej kapitalizacja wynosi blisko 540 mln zł.
UNIBEP widzi swoją rolę jako partnera wykonawczego w obszarze robót ogólnobudowlanych i infrastrukturalnych, w tym infrastruktury towarzyszącej. Jak zaznaczała Ewelina Karp-Kręglicka, inwestycja jądrowa jest atrakcyjna dla rynku wykonawczego ze względu na swoją skalę, stabilność finansowania oraz wieloletni charakter. Jednocześnie kluczowe znaczenie mają warunki kontraktowe. W jej ocenie istotne jest stosowanie modelu procurement & construction (PC), który pozwala zachować równowagę między odpowiedzialnością a ryzykiem i będzie korzystny dla wszystkich stron projektu – zarówno dla inwestora, jak też strony wykonawczej. Przedstawicielka UNIBEP wskazywała również na potrzebę określenia takiego procesu zakupowego, który pozwoli na stworzenie pełnego harmonogramu zleceń PC w ramach przedmiotowej inwestycji, wdrożenia mechanizmu waloryzacji oraz zapewnienia neutralnego cash flow. Tak ukształtowane warunki będą wspierały rozwój branży, umożliwią skuteczną realizację celów związanych z polityką local content i przyczynią się do sukcesu realizacji budowy elektrowni jądrowej na rzecz wszystkich zainteresowanych stron.
UNIBEP uczestniczy obecnie w postępowaniach zakupowych i przygotowuje się do realizacji potencjalnych zadań w ramach projektu. Spółka wskazuje także na swoje kompetencje w obszarze budownictwa modułowego, które mogą znaleźć zastosowanie m.in. przy budowie zaplecza dla pracowników realizujących inwestycję.
Przemysł, certyfikacja i wyzwania kadrowe
Szerszy kontekst udziału polskich firm w projekcie przedstawił Wojciech Wrochna, sekretarz stanu w Ministerstwie Energii, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, podkreślając, że celem rządu jest budowa całego sektora energetyki jądrowej w Polsce, a nie tylko udział krajowych firm w charakterze podwykonawców.
Przedstawiciele przemysłu zwracali uwagę w dyskusji, że przygotowanie do udziału w projektach jądrowych wymaga dużych inwestycji i długotrwałego procesu certyfikacji. Istotnym wyzwaniem pozostają również kadry. Instytucje publiczne wskazują na potrzebę wzmacniania zespołów oraz rozwijania kompetencji jądrowych, m.in. poprzez „nuklearyzację” inżynierów z innych sektorów energetyki i przemysłu.
Kluczowa umowa wciąż powstaje
Centralnym elementem projektu pozostaje umowa EPC (Engineering, Procurement, Construction) na budowę elektrowni. Jak wskazywała Bogumiła Ożarska-Karbowiak, negocjacje trwają i obejmują zarówno zakres prac, jak i podział ryzyk w wieloletnim horyzoncie inwestycji. Celem jest rozpoczęcie zasadniczej budowy w 2028 roku. Równolegle część działań realizowana jest w ramach umowy Engineering Development Agreement, która pozwala kontynuować prace projektowe i przygotowawcze przed zawarciem kontraktu EPC.
Krzysztof Ratnicyn
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu