Energetyka musi zarabiać na inwestycje

30 września 2009

Niemożliwe jest trwałe obniżenie ceny energii elektrycznej. Jednym z głównych jej składników są podatki, stanowiące aż 24 proc. A branża musi gromadzić środki potrzebne na inwestycje.

Jak wynika z tzw. rachunku prostego (w raporcie „Składowe ceny energii”, autorstwa zespołu ekspertów z firmy doradczej Ernst & Young, wyliczono także dane dla tzw. rachunku ciągnionego), gdzie wyszczególniono tylko podatki płacone bezpośrednio przez firmy energetyczne ze wszystkich podsektorów, z każdych 100 zł zapłaconych za energię w 2008 roku blisko 24 zł to podatki odprowadzane bezpośrednio przez spółki energetyczne. W branży od dawna postuluje się zmniejszenie podatku akcyzowego na energię, którego stawka wynosi obecnie 20 zł za 1 MWh. Z tego tytułu w roku 2008 do budżetu państwa wpłynęło ponad 2,3 mld zł. Większym obciążeniem niż akcyza jest jednak VAT – cały sektor elektroenergetyczny w roku 2008 zapłacił 3,7 mld zł. VAT. W obecnej sytuacji finansów państwa trudno sobie wyobrazić, że Ministerstwo Finansów zgodzi się na zmniejszenie wpływów, np. poprzez obniżenie stawki akcyzy.

Pozostało 39% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.