Ostatnia aktywność pani minister Joanny Muchy, jaką zarejestrowałem, polegała na lataniu dookoła Stadionu Narodowego. Potem było jeszcze coś z koncertem Madonny, choć nie wykluczam, że koncert mógł się zbiec z bieganiem. I tyle.
Nic dziwnego, że skoro szefowa resortu koncentruje się na bieganiu dookoła stadionu (i to zarówno w rzeczywistości, jak i w przenośni), nie ma ustaw regulujących rynek turystyczny oraz precyzujących, kto ma ściągać klientów upadłych biur podróży. Ale co innego zabiegana pani minister, a co innego urzędniczy aparat. Zapewne gdyby na takim ściąganiu można byłoby coś zarobić albo coś zyskać, odpowiednie akty prawne byłyby już dawno. Tymczasem jak na razie jest z tym dużo roboty, zysków niewiele, a na dodatek wkurzeni turyści mogą jeszcze robić nieprzyjemności.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.